Paliwo po 5,19 zł? Minister energii: To praktycznie niemożliwe

Minister energii Miłosz Motyka w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce odniósł się do zapowiedzi premiera Donalda Tuska z kampanii wyborczej o cenie paliwa po 5,19 zł za litr, którą teraz wypomina mu opozycja. Przyznał, że w obecnych warunkach realizacja tej obietnicy byłaby niezwykle trudna i wymagałaby ingerencji państwa w rynek.
Motyka przypomniał, że deklaracja premiera dot. ceny paliwa po 5,19 zł padła cztery lata temu, a od tego czasu sytuacja międzynarodowa znacząco się zmieniła. Wskazał na pełnoskalową wojnę Rosji przeciwko Ukrainie oraz konflikt na Bliskim Wschodzie. Jego zdaniem oba wydarzenia wpływają na sektor paliwowy i wzrost cen.
– Ceny gotowych produktów są najwyższe od lat, de facto w historii ich notowań – powiedział minister. Dodał, że rząd nie zamierza sterować cenami hurtowymi. – Bez takiej ingerencji jest to praktycznie niemożliwe – odpowiedział na pytanie, czy benzyna może kosztować 5,19 zł.
Miłosz Motyka o obniżonych cenach paliwa
Motyka przekonywał jednocześnie, że dzięki pakietowi CPN ceny paliw w Polsce należą obecnie do najniższych w Unii Europejskiej. Ostrzegł, że sztuczne obniżanie cen może doprowadzić do problemów z dostępnością produktu i zniechęcić zagranicznych dostawców.
Minister zapewnił, że obecnie nie ma ryzyka niedoborów, także przy granicach. – Będziemy to monitorować. Takiego ryzyka na ten moment nie widzimy, ale jesteśmy w kontakcie z branżą – zaznaczył. Przyznał jednak, że w razie wzmożonej turystyki paliwowej możliwe byłoby wprowadzenie limitów tankowania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.