System kaucyjny uderza w finanse miejskich spółek. Kraków szacuje straty na miliony, Olsztyn też liczy

Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania szacuje, że w pierwszym półroczu zarobiło o 9,5 mln zł mniej z powodu uruchomienia systemu kaucyjnego. Proste obliczenia wskazują na to, że jeżeli ten trend się utrzyma, to ta kwota do końca roku może wzrosnąć nawet do blisko 20 milionów złotych. Podobne skutki widzi Olsztyn, gdzie miejski zakład szacuje stratę na ok. 650 tys. złotych.
Butelkomat (Fot. Piotr Polak) /PAP
Połowa surowców mniej
Powód spadku dochodów jest prosty: do żółtych worków Krakowian trafia mniej plastiku i aluminium. W pierwszym półroczu MPO zebrało nieco ponad 500 ton surowców wtórnych, a rok wcześniej w tym samym okresie ok. 1000 ton. To najcenniejsze odpady, czyli butelki PET i puszki aluminiowe. One trafiają teraz do systemu kaucyjnego.
MPO bije na alarm
Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania zastrzega, że 9,5 mln zł to szacunek za pierwsze półrocze. Obejmuje on utracone przychody, ale też wyliczenie potencjalnych kar za niespełnienie wymaganego poziomu recyklingu. Piotr Odorczuk z MPO w rozmowie z RMF FM przyznaje, że tę część trudno oszacować i że jest w niej element „gdybania”, ale trzeba ją brać pod uwagę.
MPO obawia się także, że operatorzy mogą przekazywać dane tylko gminie, w której są zarejestrowani, a nie wszystkim, na których terenie opakowania zebrano. Spółka ostrzega, że pod koniec roku może nie osiągnąć wymaganych wskaźników.
Brak ustawy o ROP
Samorządowcy i przedstawiciele miejskich spółek wskazują natomiast, że źródłem problemów jest także brak w Polsce regulacji dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Takie przepisy zobowiązywałyby firmy wprowadzające na rynek opakowania do pokrywania kosztów ich zagospodarowania.
W innych krajach takie opłaty są wysokie i sięgają kilkuset euro za tonę, a w Polsce ich nie ma - tłumaczy Piotr Odorczuk z MPO.
650 tysięcy złotych mniej w Olsztynie
W Olsztynie do Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi, porównując rok do roku, masa odpadów z tworzyw sztucznych i metalu spadła o 3,5 procent, co daje stratę blisko 650 tysięcy złotych. Widzimy, że system kaucyjny jest niestety kolejnym sposobem przerzucania kosztów produkcji opakowań na konsumenta i tracą na tym wszyscy, przede wszystkim nasi mieszkańcy - mówi prezydent Olsztyna Robert Szewczyk, który pyta również o rozszerzenie systemu kaucyjnego:
Dlaczego niektóre opakowania szklane nie są objęte systemem? Nie dotyczy to tylko tzw. "małpek”. Ich jest najwięcej, ale też opakowań po piwie, olejach i sokach.
Czy wzrosną opłaty za śmieci?
Krakowskie MPO podkreśla, że utracony przychód nie oznacza automatycznie podwyżki. O tym zdecydować mogą miejscy radni. W kontekście trwającej kampanii wyborczej w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa - na razie się na to nie zanosi. Decyzje mogą zapaść po analizie rocznych wyników finansowych i poziomu recyklingu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.