RTP DesportoBritânico Matthew Brennan vence segunda etapa da Vuelta, Pogacar segue na frenteESPN DeportesAtlético y Villarreal mantienen el empate sin golesThe Jerusalem PostPassenger burned after laptop computer catches fire aboard American Airlines flight to DallasPunchPlateau denies scrapping tourism ministry in cabinet reshuffleוואלהניסיון חטיפת נשק מלוחם בכיכר רימונים; המחבל חוסלESPNTakeaways from NFL preseason Week 2: QB questions linger for Browns, Cowboys, VikingsInquirerP802-M proposed for counselors as campus violence raises alarmScreen Rant6 Underrated Dinosaur Movie Gems That You've Probably Never SeenCBS NewsTranscript: Dr. Mehmet Oz on "Face the Nation with Margaret Brennan," Aug. 23, 2026VanguardCourt discharges 4 in Royal Anchor estate electricity disputeObservador DesportoAcidente de Verstappen interrompe GP dos Países BaixosBBC News BrasilZema diz que não vai a debate da Band, que não terá Lula nem Flávio: os confrontos ainda importam?
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, August 23, 2026

Ojciec zostawił 7-letniego syna na górze Fuji. Miał tylko przekąski i napój

Translate

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 22 sierpnia (18:06)

48-letni mężczyzna zostawił swojego 7-letniego syna na zboczu góry Fuji w Japonii, by kontynuować wspinaczkę ze starszym synem. Chłopiec czekał samotnie przez kilka godzin we mgle i deszczu.

Ojciec zostawił 7-letniego syna na górze Fuji. Miał tylko przekąski i napój

Ojciec zostawił 7-letniego syna na górze Fuji /Shutterstock

Do zdarzenia doszło w czwartek na trasie Fujinomiya prowadzącej na szczyt Fuji - najwyższej góry Japonii. Jak informuje BBC, powołując się na lokalne media, 7-latek skarżył się ojcu na zmęczenie i wycieńczenie, więc ten zostawił mu przekąski i napój, a następnie ruszył dalej ze starszym synem. Chłopiec pozostał sam w rejonie szóstej stacji, na wysokości ponad 2 tys. metrów, gdzie panowały trudne warunki atmosferyczne.

7-latka samotnie siedzącego na ławce znaleźli pracownicy schroniska górskiego i powiadomili policję. Według relacji lokalnych mediów dziecko miało czekać na ojca około ośmiu godzin, było zmęczone i marudne. Nie miało przy sobie pieniędzy - jedynie jedzenie i coś do picia. Policja ustaliła, że ojciec znajdował się znacznie wyżej, w rejonie ósmej stacji. Od miejsca, w którym pozostawił syna, dzieliło go około trzech godzin marszu.

Policja komentuje: Pozostawienie dziecka w tyle jest niedopuszczalne

Funkcjonariusze skontaktowali się z mężczyzną i nakazali mu wrócić po syna, a następnie udzielili mu ostrej reprymendy. 

Jeśli nie mogliście kontynuować wspinaczki razem, należało z niej zrezygnować. Nie można zostawiać dziecka samego, to niedopuszczalne - powiedział jeden z funkcjonariuszy.

Mężczyzna przeprosił i przyznał, że jego decyzja była „pochopna” i niemądra. Ojciec i dwaj synowie wspinali się trasą Fujinomiya, której początek znajduje się przy piątej stacji, do której można dotrzeć środkami transportu. Według przewodników górskich wejście z tego miejsca na szczyt zajmuje około pięciu godzin, a zejście - około trzech.

Fuji jest najwyższą górą Japonii

Góra Fuji wznosi się na wysokość 3776 metrów. Jest aktywnym wulkanem położonym na południowy zachód od Tokio i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Japonii. W 2013 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Fuji należy także do trzech tradycyjnych „świętych gór” Japonii, obok Tateyamy i Haku. Każdego roku na jej szczyt próbuje wejść około 200 tys. osób. Ze względu na dużą liczbę turystów na niektórych trasach wprowadzono dzienne limity.

W ostatnich latach na Fuji dochodziło jednak do licznych niebezpiecznych zdarzeń. W lipcu ratownicy musieli pomóc 99-letniej kobiecie, która podczas próby pokonania trasy upadła i doznała obrażeń biodra oraz pleców. Z kolei w ubiegłym roku 27-letni student, który wybrał się na Fuji poza oficjalnym sezonem wspinaczkowym, musiał być ratowany dwukrotnie w ciągu czterech dni. Za drugim razem wrócił na górę, by szukać zgubionego telefonu.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.