Niepokojące alerty w Ukrainie. Władze mówią o cyberataku
W serwisach społecznościowych udostępniane są zrzuty ekranu z mapą alarmów lotniczych. W rejonie Kijowa miały pojawić się na niej równocześnie symbole kilku typów niebezpieczeństw, w tym skażenia radiacyjnego i chemicznego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Władze Ukrainy: korzystajcie ze sprawdzonych źródeł
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Do możliwej zewnętrznej ingerencji w aplikację odniósł się Andrij Kowalenko, były szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
— Mogło dojść do nieautoryzowanego dostępu do aplikacji alarmów lotniczych. To może być cyberatak. Proszę oczekiwać oficjalnych komunikatów — stwierdził Kowalenko.
Na ten moment nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że aplikacja została zhakowana. Nie podano również informacji o osobach, które mogłyby odpowiadać za potencjalny atak.
Przedstawiciele Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy zapewnili, że na obszarze państwa nie występuje żadne zagrożenie radiacyjne.
Osobom przebywającym w Kijowie zalecono czerpanie informacji wyłącznie z oficjalnych komunikatów Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej, Państwowej Służby do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych oraz Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednocześnie zaapelowano, by nie lekceważyć sygnałów alarmu lotniczego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.