ESPNNFL announces U2 will play in first Thanksgiving Eve halftime showPunchSowore’s AAC seeks approval to inaugurate campaign council in Aso VillaThe Jerusalem PostRussia releases wrongfully detained US citizen Hubbard following Witkoff-Putin meetingDaily MaverickINTERVIEW: New EU envoy red-flags rigid BEE, SA’s Ukraine ‘double standard’, but hails ‘deeper’ tiesBollywood HungamaSaif Ali Khan begins shooting for Ritesh Batra’s period drama in Mumbai; details of new collaboration remain under wrapsInquirerKapunan: VP Duterte, Manases prenup, if any, will face scrutinyBBC News BrasilPesquisa Quaest, agenda de Flávio e Lula e outras notícias desta quarta-feira; sigaCollider‘Reacher’ Creator Calls Jack Reacher an Updated Version of Sherlock Holmes [Exclusive]South China Morning PostThe EU will ‘pull its punches’ on China despite growing trade war talk: analystsSCMP ChinaChinese mathematician Sun Zhiwei proposes 1,000 problems to challenge AIThe RegisterAI has 'potential' to turn script kiddies into sophisticated infrastructure attackersThe Hollywood ReporterDon’t Stop Believin’: ‘Glee’ Revival a Go at Disney+ and Hulu
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Marine Le Pen z ogromną przewagą. Pomogły jej zamieszki w kraju?

Translate
  • Według najnowszego sondażu IFOP opublikowanego po zamieszkach Marine Le Pen prowadzi we wszystkich badanych scenariuszach wyborów prezydenckich we Francji.

  • Wyniki sondażu wskazują, że Le Pen uzyskałaby najwyższe poparcie w hipotetycznym starciu z Jean-Lukiem Mélenchonem, zdobywając 68 procent głosów.

  • Fala protestów w wielu francuskich miastach doprowadziła do poważnych strat materialnych, które według szacunków mogą przekroczyć 1,1 miliarda euro.

Marine Le Pen może liczyć na 34-38 proc. poparcia w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji, niezależnie od tego, kto reprezentowałby blok centrowy. Tak wynika z najnowszego sondażu ośrodka IFOP przeprowadzonego na zlecenie telewizji LCI, dziennika "Le Figaro" i rozgłośni Sud Radio.

Jak podaje LCI, poparcie dla polityczki Zjednoczenia Narodowego wzrosło o około dwa punkty procentowe w porównaniu z badaniem z pierwszej połowy października.

Sondaż obejmował również hipotetyczne pojedynki w drugiej turze. W każdym z analizowanych wariantów Le Pen uzyskała wyższe poparcie niż jej potencjalny kontrkandydat.

Wybory prezydenckie we Francji. Marine Le Pen z 68 proc. w jednym ze scenariuszy

Największą przewagę polityczka Zjednoczenia Narodowego uzyskała w hipotetycznym starciu z Jean-Lukiem Melenchonem, liderem lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI).

Według badania na Le Pen zagłosowałoby 68 proc. respondentów, a na Melenchona 32 proc. Oznacza to różnicę 36 punktów procentowych.

Mniejszą, choć nadal wyraźną przewagę, sondaż pokazał w przypadku pojedynku z politykiem socjaldemokratycznej lewicy Raphaelem Glucksmannem. W takim wariancie Le Pen otrzymałaby 57 proc. głosów, a jej rywal 43 proc.

Z kolei w hipotetycznym starciu z byłym premierem Edouardem Philippe'em, reprezentującym centrum, poparcie dla Le Pen wyniosłoby 56 proc., wobec 44 proc. dla Philippe'a.

Badanie przeprowadzono na próbie 1928 osób, za pomocą kwestionariusza internetowego, od wieczora 17 do 19 października.

Zamieszki we Francji. Le Pen obarcza odpowiedzialnością Emmanuela Macrona

Wyniki sondażu opublikowano po weekendzie gwałtownych protestów, otwiera się w nowym oknie, do których doszło w wielu francuskich miastach. Demonstracjom towarzyszyły starcia z policją, podpalenia samochodów, plądrowanie sklepów i niszczenie budynków publicznych.

"Le Figaro" ocenił, że sobotnie wydarzenia umocniły bazę wyborczą Marine Le Pen.

Le Pen obarczyła prezydenta Emmanuela Macrona odpowiedzialnością za sytuację w kraju. W niedzielnym wystąpieniu przedstawiła się jako alternatywa dla obecnych władz i zaapelowała o zaostrzenie przepisów wobec sprawców zamieszek.

"To już nie są protesty licealistów. To zamieszki organizowane przez profesjonalistów" - stwierdziła Le Pen.

Wezwała również francuski parlament do przyjęcia nowych regulacji wymierzonych w osoby dopuszczające się przemocy podczas demonstracji.

Francja po fali protestów. Straty mogą przekroczyć miliard euro

Protesty rozpoczęły się w połowie września od wystąpień uczniów domagających się poprawy warunków nauki. Z czasem demonstracje rozszerzyły się na inne regiony, a do protestujących dołączyły związki zawodowe, działacze lewicy oraz uczestnicy ruchu "żółtych kamizelek".

Wraki spalonych samochodów i furgonetki pokrytej graffiti w Paryżu, 19 października 2026 roku, po zamieszkach.

Spalone samochody na ulicach Paryża po gwałtownych zamieszkachSAMIR MAOUCHEAFP


Kulminacja zamieszek nastąpiła 17 października, kiedy pokojowym demonstracjom w wielu miastach towarzyszyły akty przemocy i zniszczenia.

Według szacunków fundacji IFRAP przytoczonych straty materialne wynoszą od 259 do 911 mln euro. Łączne koszty, uwzględniające również straty przedsiębiorstw, mogą przekroczyć 1,1 mld euro.

Z kolei "Financial Times", powołując się na Morningstar DBRS, podał, że straty ubezpieczeniowe mogą sięgnąć 1,2 mld euro. Ostateczna skala zniszczeń nie jest jeszcze znana.

Nawrocki: Nie pozwolę, aby Tusk brał kierowców za zakładników INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.