To "nie jest szczyt eskalacji". Niepokojące doniesienia o planach Władimira Putina wobec Ukrainy
Atak Rosji na Kijów (20.08)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/SERGEY BOBYLEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Rosja planuje intensyfikację silnych ataków konwencjonalnymi pociskami balistycznymi na Kijów, a także na obiekty infrastruktury w innych ukraińskich miastach - podała amerykańska agencja.
W jej ocenie dotychczasowe działania USA w celu zakończenie konfliktu, "okazały się być porażką, a uwaga amerykańskiego prezydenta jest teraz skoncentrowana na wojnie z Iranem". Strona rosyjska ma oczekiwać na przyjazd do Moskwy amerykańskich negocjatorów - Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, ale szanse na przełom są oceniane jako "bardzo niskie".
We wtorek do Moskwy przyleciał szef CIA John Ratcliffe. Według "The Wall Street Journal", mógł przekazać Putinowi ostrzeżenie w związku z informacjami, że Kreml przygotowuje nową falę mobilizacji i możliwą prowokację wobec NATO.
Obecna faza wojny "nie jest szczytem eskalacji"
Zdaniem rozmówców Bloomberga, którzy zastrzegli sobie anonimowość, Putin nie jest skłonny do zakończenia wojny pod presją zachodnich sankcji i ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i centra logistyczne. "Obecna faza nie jest jeszcze szczytem eskalacji militarnej konfliktu" - oceniła agencja.
W ostatnich tygodniach obie strony konfliktu zintensyfikowały wzajemne ostrzały. Ukraina atakuje rosyjskie rafinerie i centra logistyczne oraz tankowce na Morzu Czarnym.
Z kolei Rosja, korzystając z braków w zaopatrzeniu w pociski przechwytujące po stronie ukraińskiej, uderza pociskami balistycznymi między innymi na Kijów i Odessę, a także stara się sparaliżować eksport ukraińskiego zboża na Morzu Czarnym.
Według rozmówców Bloomberga, w ostatnim czasie w rosyjskiej administracji miała wzrosnąć liczba zwolenników użycia taktycznej broni atomowej przeciwko Ukrainie. Mimo tego zachodni eksperci oceniają prawdopodobieństwo takiego kroku jako niewielkie.
- Efektywność wojskowa użycia broni tego typu na polu walki jest niska, podczas gdy koszty polityczne byłyby wysokie - powiedział cytowany przez agencję Aleksandr Gabujew, dyrektor think tanku Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie. Dodał, że dopóki Rosja ma możliwości intensyfikacji działań środkami konwencjonalnymi, będzie z nich korzystać, bez sięgania po broń nuklearną. Ponadto przed negatywnymi skutkami użycia broni tego typu ostrzegli Moskwę jej kluczowi partnerzy - Chiny i Indie.
W przyszłym tygodniu zaplanowane jest spotkanie Władimira Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiem i premierem Indii Narendrą Modim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.