Jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie? Proste sposoby na oszczędzanie
Szczelne okna, odpowiednia temperatura w pomieszczeniach, prawidłowe wietrzenie czy niezasłanianie grzejników to proste działania, które pomagają ograniczyć straty ciepła. Sprawdź, co możesz zrobić, aby rozsądniej korzystać z ogrzewania i zmniejszyć rachunki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przed sezonem grzewczym
Czytaj nas częściej w Google
Jeśli chcesz płacić mniej za ogrzewanie, możesz zadbać o to jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. To dobry moment m.in. na sprawdzenie, czy okna i drzwi w twoim domu są szczelne. Jeśli nie, ciepło będzie uciekać przez nieszczelności, dlatego warto wymienić uszczelki lub wyregulować ramy okienne. Ważne jest również odpowietrzenie grzejników.
Możesz też zamontować za grzejnikami specjalne maty odbijające ciepło. Dzięki nim energia będzie kierowana do pomieszczenia, a nie wchłaniana przez zimną ścianę.
Warto też zadbać o to, aby grzejniki nie były zastawione kanapą, komodą czy innymi dużymi meblami. Ogranicza to swobodny przepływ ogrzanego powietrza i utrudnia efektywne ogrzewanie pomieszczenia. Jeśli ustawienie mebli w pobliżu grzejnika jest konieczne, należy zachować odpowiedni odstęp — przynajmniej 10 cm. Podobnie jest w przypadku zasłon, a nawet firan — nie powinny one całkowicie zasłaniać grzejnika.
Dostosuj temperaturę
Jednym z najprostszych sposobów na ograniczenie zużycia energii jest obniżenie temperatury w domu. Za komfortową dla pomieszczeń mieszkalnych uznaje się ok. 20°C. W chłodniejsze dni zamiast zwiększać ogrzewanie lepiej założyć cieplejszy sweter i skarpety niż rozkręcać kaloryfer. To rozwiązanie korzystne nie tylko dla portfela, ale również dla zdrowia.
Warto pamiętać, że temperatura nie musi być taka sama we wszystkich pomieszczeniach. W kuchni, gdzie podczas gotowania dodatkowe ciepło powstaje w wyniku pracy urządzeń i przygotowywania posiłków, może być nieco niższa. Z kolei w łazience zwykle preferuje się wyższą temperaturę — około 22–24°C. W sypialni najlepiej sprawdza się natomiast niższa temperatura, na poziomie około 17–18°C, która ułatwia zasypianie i sprzyja lepszemu spaniu.
Temperaturę można również dostosowywać do pory dnia. Kiedy wychodzimy do pracy, szkoły czy na uczelnię, można nieco ograniczyć ogrzewanie. Jeszcze większe znaczenie może to mieć podczas kilkudniowej nieobecności. Nie oznacza to jednak, że grzejniki należy całkowicie zakręcać, bo zbyt mocne wychłodzenie pomieszczeń może sprzyjać powstawaniu wilgoci, pleśni i grzybów, a ponowne ogrzanie mieszkania będzie wymagało dodatkowej energii.
Wietrz i susz z głową
Bez względu na porę roku i temperaturę na zewnątrz nie powinniśmy rezygnować z regularnego wietrzenia domu. W sezonie grzewczym warto jednak pamiętać, aby przed uchyleniem, rozszczelnieniem czy otwarciem okna zakręcić kaloryfer. Po zakończeniu wietrzenia i zamknięciu okna można ponownie ustawić grzejnik na właściwą temperaturę.
Na wysokość rachunków może wpływać również suszenie mokrych ubrań na grzejniku. Pranie zasłania powierzchnię kaloryfera i utrudnia prawidłową cyrkulację ogrzanego powietrza. Dlatego lepiej korzystać z suszarki na pranie i ustawić ją w miejscu, w którym nie będzie ograniczać przepływu ciepłego powietrza.
Zatrzymuj ciepło
Koszty ogrzewania można ograniczyć również, wykorzystując naturalne źródła ciepła. W słoneczne dni warto odsłaniać okna, aby promienie słoneczne mogły ogrzać wnętrze. Wieczorem z kolei dobrze jest zasłaniać okna roletami lub zasłonami, aby ograniczyć wychładzanie pomieszczeń.
Getty Images
Grzejnik
Ciepło może uciekać również przez otwarte drzwi. W chłodne i zimne dni warto więc pamiętać o zamykaniu drzwi między pomieszczeniami, szczególnie tych prowadzących do nieogrzewanych części budynku.
Dotyczy to także drzwi wejściowych oraz okien na klatkach schodowych czy w piwnicach. Warto pilnować, aby były szczelnie zamknięte, gdy na zewnątrz panują niskie temperatury. Ograniczenie wychładzania części wspólnych budynku może pomóc zmniejszyć straty ciepła i ograniczyć koszty ogrzewania ponoszone przez mieszkańców.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.