Media: Rosyjskie dacze jak "konie trojańskie". Alert w NATO
Według ustaleń gazety, zachodni urzędnicy ds. bezpieczeństwa coraz głośniej mówią o zagrożeniu płynącym z pozoru niewinnego rynku nieruchomości. Setki domów letniskowych w regionie bałtyckim i skandynawskim trafiły w ręce osób powiązanych z Moskwą. Eksperci i politycy wprost ostrzegają, że mogą one pełnić rolę "koni trojańskich".
– W krajach bałtyckich istnieje realna obawa, że Rosja może wykorzystać te nieruchomości jako swego rodzaju konia trojańskiego – wskazuje Eitvydas Bajarūnas, były ambasador Litwy w Londynie.
DLA CIEBIE
Kraków Airport inwestuje miliardy
DLA CIEBIE
Posiadłość żony oligarchy przy strategicznej bazie marynarki
Najbardziej alarmujący przypadek dotyczy Szwecji. Władze w Sztokholmie uznały za "krytyczne zagrożenie" luksusową posiadłość położoną tuż przy wjeździe do bazy marynarki wojennej Muskö – jednego z najbardziej newralgicznych obiektów obronnych kraju.
Jak ustalił "The Telegraph", siedmiopokojowa willa należy do Tatiany Sazonowej, żony Stanisława Aleszczenki – rosyjskiego oligarchy blisko związanego z Władimirem Putinem. Ze szwedzkiego rejestru wynika, że nieruchomość kupiono 14 sierpnia 2017 r. za 18,6 mln koron (ok. 1,4 mln funtów), na długo przed tym, jak Rosję oficjalnie zdefiniowano w Szwecji jako bezpośrednie zagrożenie militarne.
Reakcja Sztokholmu jest bezprecedensowa. Szwedzki minister obrony Pål Jonson zapowiedział w rozmowie z gazetą, że państwo przejmie tę nieruchomość.
– To jedyne miejsce w okolicy, które nie jest dostępne dla szwedzkich sił zbrojnych, co tworzy krytyczną lukę w obronie bazy morskiej. Obecnie nieruchomość należy do osoby posiadającej obywatelstwo rosyjskie, ocenionej jako stanowiąca zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych sił zbrojnych – oświadczył Jonson. Minister podkreślił, że odzyskanie kontroli nad tym terenem jest niezbędne m.in. ze względu na rosnące ryzyko ataków dronowych.
Sama Sazonowa wcześniej twierdziła, że nie miała pojęcia o sąsiedztwie bazy wojskowej. Na ponowne prośby dziennikarzy o komentarz nie odpowiedziała.
Na celowniku Kremla m.in. Norwegia i Litwa
Podobny schemat powtarza się w innych państwach NATO. W Norwegii domki letniskowe należące do ludzi powiązanych z Kremlem mają bezpośredni widok na strategiczną bazę lotniczą Bardufoss, w której stacjonują m.in. myśliwce F-35.
Na Litwie obywatele Rosji nabyli nieruchomości w bezpośrednim sąsiedztwie baz Sojuszu Północnoatlantyckiego. W odpowiedzi Wilno już wprowadziło przepisy zakazujące Rosjanom kupowania ziemi i budynków w pobliżu obiektów wrażliwych.
Zagrożenie dronami i dywersja w Europie
Służby wywiadowcze państw sojuszniczych obawiają się, że te niepozorne dacze mogą służyć jako punkty obserwacyjne, bezpieczne kryjówki dla grup dywersyjnych lub miejsca startu dronów uderzeniowych wymierzonych w zachodnie instalacje.
Z ustaleń "The Telegraph" wynika, że wykorzystanie nieruchomości wpisuje się w szeroko zakrojoną kampanię wojny hybrydowej prowadzoną przez Moskwę. Jej celem są akty sabotażu w całej Europie – w tym wymierzone w zakłady przemysłowe m.in. w Wielkiej Brytanii i Polsce – mające sparaliżować zachodnie wsparcie wojskowe dla Ukrainy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.