"Netanjahu wywiera presje na Trumpa". Kulisy rozmowy przywódców przed możliwymi atakami na Iran
Na lotnisku w Dubuque w stanie Iowa Trump odpowiadał na pytania dziennikarzy, ale nie ujawnił, jakie konkretnie ustalenia zapadły podczas rozmowy z premierem Izraela. Ograniczył się do stwierdzenia, że wymiana zdań była "bardzo dobra" i koncentrowała się na Iranie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kulisy rozmów Trumpa i Netanjahu
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Portal Axios, powołując się na izraelskich oficjeli, podał, że Netanjahu miał wywierać presję na Trumpa, aby ataki na Iran zostały wznowione od razu po wtorkowych wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych. Źródła serwisu opisały rozmowę jako "ciężka" i "bezpośrednia", wskazując zarazem, że Trump chce obecnie zostawić negocjacjom przestrzeń do dalszego biegu, co wywołuje zaniepokojenie po stronie izraelskiej.
Z doniesień wynika, że amerykańskie siły prowadzą przygotowania do kampanii wymierzonej w irańską infrastrukturę oraz obiekty nuklearne, która miałaby być "krótka, lecz intensywna". Równocześnie sam prezydent Stanów Zjednoczonych formułuje w tej sprawie sygnały niejednoznaczne.
Iran i kanał negocjacji
W poprzednim tygodniu wiceprezydent J.D. Vance skierował list do Mohsena Rezaeiego, stojącego na czele irańskiego bezpieczeństwa narodowego. Pismo dotyczyło możliwości powrotu do rozmów negocjacyjnych.
W sobotę Trump ocenił, że rozmowy z Iranem przebiegają "dobrze", choć jednocześnie zaznaczył, że nie ma pewności, czy Teheranowi można zaufać. Dodał przy tym, że "nie spieszy mu się zbytnio".
Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził zarazem, że kraj nadal musi "zająć się" irańskimi obiektami jądrowymi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.