Pacjenci VIP w szpitalu w Piasecznie. Kontrola potwierdziła przyjmowanie poza kolejką
Z informacji zgromadzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia wynika, że w Miejskim Centrum Medycznym SPZOZ w Piasecznie na 222 udzielonych świadczeń odnotowano 59 przypadków, o których donosiła w lipcu Wirtualna Polska. Kontrola wykazała, że jeden z polityków przyjęty poza kolejką ominąć aż 44 osoby.
"Jeden z pacjentów skorzystał z 20 porad. W siedmiu przypadkach, jak stwierdził NFZ, czekał na wizytę krócej niż inni zapisujący się tego samego dnia. Raz został przyjęty przed 12 osobami, innym razem przed 20. Tym pacjentom wyznaczano wizyty na późniejsze godziny lub kolejne dni - wynika z raportu" - opisuje wyniki kontroli WP.
Placówka tłumaczyła tę sytuację koniecznością zachowania "ciągłości leczenia przewlekłego i kończący się zapas leku". NFZ nie przyjął jednak tej argumentacji. Jak stwierdzono, nie było podstaw do zastosowania trybu przyspieszonego, a wizyta receptowa nie uzasadniała zapisania poza kolejnością.
Piaseczno. Kontrola NFZ wykazała przyjmowanie pacjentów poza kolejką
Nieprawidłowości wykryto również w filiach placówki w Głoskowie i Złotokłosie pod Piasecznem. Jeden z pacjentów VIP miał skorzystać z 19 porad, z czego w pięciu przypadkach czekał krócej niż pozostali. Kolejny pacjent miał 11 porad - cztery razy czekał krócej niż inni, a trzy razy został zapisany w trybie przyspieszonym, dzięki czemu ominął 13 osób.
ZOBACZ: 500 tys. zł Kacprzyka. Szpital żąda wyjaśnień od lekarza
Kontrolerzy NFZ mieli przeanalizować dokumentację medyczną oraz historię świadczeń pacjentów wskazanych w publikacji prasowej. W ramach weryfikacji zestawili terminy udzielonych im świadczeń z kolejnością zgłoszeń innych pacjentów.
"Z analizy wynika, że pacjentom zgłaszającym się tego samego dnia we wcześniejszych godzinach wyznaczano późniejsze godziny niż osobom, które zgłaszały się później, bądź też zapisywano ich na odległe terminy" - oświadczył NFZ. W ocenie instytucji "opisane działania świadczeniodawcy naruszają podstawową zasadę równego traktowania pacjentów w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych".
Politycy KO poza kolejką? NFZ nałożył karę na placówkę
Po weryfikacji Miejskie Centrum Medyczne SPZOZ w Piasecznie otrzymało negatywną ocenę oraz karę finansową w wysokości 24 620 zł.
- Ostatecznie placówka w Piasecznie nie złożyła zastrzeżeń i wpłaciła całą kwotę nałożonej kary - przekazał w rozmowie z WP Paweł Florek, rzecznik prasowy NFZ. Jak podkreślił, zgodnie z przepisami kontrolowany podmiot mógł odwołać się od wyników kontroli.
Portal, który nagłośnił sprawę przypomniał, że informacje o nieprawidłowościach w placówce pochodziły od pracowników placówki, którzy odbierali telefony i wiadomości od lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej. - Byliśmy jak ich prywatna służba zdrowia - mówili świadkowie.
Do doniesień odniósł się wówczas premier Donald Tusk. Jak stwierdził, gdy takie sytuacje dotyczą polityków jego ugrupowania "odczuwa mdłości".
ZOBACZ: NFZ znalazł sposób, jak zaoszczędzić. Resort: Nie ma na to pieniędzy
Raport NFZ opisuje ośmioro pacjentów, którzy w kilku placówkach MCM Piaseczno byli traktowani z pierwszeństwem. Kontrola wykazała, że przypadki konkretnych pacjentów, których przesuwano w kolejce, żeby zrobić miejsce dla VIP-a. Z ustaleń portalu wynika, że z nieformalnych kontaktów z personelem placówki mieli korzystać m.in. przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak - były radny KO, który od lutego zasiada w nowym kole. Wszyscy zaprzeczyli tym zarzutom.
Włodarz Piaseczna reaguje na doniesienia: Wynik kontroli nie przesądza o winie
Burmistrz miasta Daniel Putkiewicz, który odpowiada za nadzór nad placówką twierdzi, że wynik kontroli NFZ nie przesądza o winie radnych KO.
"Z góry przyjęta teza o rzekomym uprzywilejowaniu akurat radnych KO nie musi być wcale słuszna. Na podstawie wyników kontroli trudno stwierdzić, by wymuszali preferencyjne warunki obsługi. W tych sprawach jestem jednak restrykcyjny, w związku z tym jako przewodniczący KO w powiecie poprosiłem zarząd Koła KO w Piasecznie o analizę raportu i ewentualne wnioski w tej sprawie" - przekazał w oświadczeniu przesłanym redakcji.
ZOBACZ: Zuchwały skok na szpital w Miastku. Złodzieje odjechali karetką
Burmistrz dodał, że za odpowiednią dokumentację oraz to, by poszczególni pacjenci nie byli przyjmowani na preferencyjnych warunkach, odpowiada dyrektor placówki. Według zapewnień Putkiewicza nowa dyrektor podjęła już szereg działań, by wyeliminować przypadki wskazane przez NFZ. Zdecydowano także o zakupie nowocześniejszego systemu obsługi rejestracji oraz prowadzenia dokumentacji medycznej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.