Tusk ostro przed spotkaniem z Nawrockim. "Nie ma prawa", "sprawca eskalacji"
- Dzisiaj prezydent ma szansę deeskalować tę sytuację, gdyż jest sprawcą eskalacji. To nie pani sędzia toczy bój na ulicach. To nie rząd prowokuje zamieszki czy atak na Trybunał. Bronimy go przed agresją. Pan prezydent ma szansę i mam nadzieję, że ją wykorzysta, żeby dzisiaj w najbliższych godzinach i dniach zaprzestać ataków na legalnie wybranych sędziów Trybunału i pozwolić pracować właśnie tym sędziom - mówił na posiedzeniu rządu Donald Tusk.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. Donald Tusk: Prezydent sprawcą eskalacji
- Obrona TK i warunków pracy dla sędziów jest oczywistym obowiązkiem władzy wykonawczej. Natomiast nikt z władzy wykonawczej nie ma prawa wkraczać przemocą na teren Trybunału Konstytucyjnego, tak jak to zrobił prezydent - kontynuował premier.
ZOBACZ: Święczkowski zwrócił się do policjantów. "Zobaczymy się za parę miesięcy"
Podkreślił, że jeszcze nigdy w historii Polski żaden polityk nie odważył się naruszyć "tego terenu". - Chciałbym też, żeby już nikt nie dzielił włosa na czworo. Legalnie wybrani sędziowie przez Sejm zgodnie z konstytucją mają prawo i obowiązek podjąć pracę. Żaden polityk nie ma prawa im czegokolwiek narzucać, nawet jeśli jest prezydentem - dodał w tej kwestii Tusk.
Premier odniósł się również do kwestii polityków, którzy w piątek wieczorem zjawili się pod Trybunałem. Do manifestujących dołączyli wówczas m.in. lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun czy lider PiS Jarosław Kaczyński. - Lubimy zapominać o tym, co mówi na temat Rosji, Ukrainy, Polski, Europy, pan Braun - stwierdził Tusk.
Dodał, że gdy zobaczył zdjęcie "rozentuzjazmowanych" Brauna i Kaczyńskiego, to "zrozumiał, w jak groźnej sytuacji się znajdujemy". - Coraz częściej mam wrażenie, że terminy, jakie pojawiają się w debacie publicznej, że tam jest targowica, że tam są ludzie, którzy zdradzają kluczowe interesy Polski w czasie, kiedy Rosja przygotowuje różnego typu akcje przeciwko nam - powiedział szef rządu.
Premier wymienił też prorosyjskich polityków, którzy w jego ocenie w sporze o TK stanęli po stronie prawicy i prezydenta Nawrockiego. Tusk przywołał m.in. byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową oraz byłego premiera Węgier Viktora Orbana. Premier zaznaczył, że będzie poruszał tę kwestię również na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.