Pendrive'y i jachty w aferze Orlenu. Sikorski mówi o "przewałach"
Szef MSZ Radosław Sikorski zareagował na artykuł brytyjskiego dziennika "Financial Times" obnażający kulisy wielkiej afery w Orlenie. Minister uderzył w poprzednią władzę. - Informacje w renomowanej prasie o przewałach za rządów Morawieckiego i Obajtka nie przynoszą nam chwały - napisał polityk.
Jachty i zaginione miliony w Orlenie. Szef MSZ uderza w byłą władzę
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP
Najważniejsze informacje:
- Radosław Sikorski skomentował artykuł brytyjskiego dziennika, w którym ujawniono, jak państwowy koncern stracił co najmniej 1,6 miliarda złotych.
- Brytyjscy dziennikarze opisali spotkania na jachcie, 25-letniego pośrednika oraz płatności w kryptowalutach przewożonych na pendrive'ach.
- Minister spraw zagranicznych ocenił, że doniesienia o przewałach za rządów byłego premiera i prezesa Orlenu przynoszą Polsce wstyd na arenie międzynarodowej
We wtorek 15 września w godzinach porannych szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych odniósł się do głośnego artykułu, który ukazał się na łamach brytyjskiego dziennika "Financial Times". Zagraniczni dziennikarze opisali w nim szczegółowo mechanizmy, przez które polski koncern paliwowy Orlen stracił ogromne pieniądze na próbie zakupu wenezuelskiej ropy.
Radosław Sikorski opublikował w tej sprawie oficjalny komunikat w mediach społecznościowych. Dołączył do niego odnośnik do tekstu zatytułowanego "Jak Polska straciła 230 milionów dolarów, próbując kupić wenezuelską ropę za krypto". Minister spraw zagranicznych wykorzystał tę publikację do bezpośredniego uderzenia w przedstawicieli poprzedniego rządu.
"Informacje w renomowanej prasie o przewałach za rządów Morawieckiego i Obajtka nie przynoszą nam chwały - przekazał na platformie X Radosław Sikorski.
Spotkanie na jachcie i pendrive'y z kryptowalutami
Historia opisywana przez prasę rozpoczęła się w listopadzie 2023 r. w Abu Zabi. Ówczesny szef OTS Samer Awad spotkał się tam na jachcie z 25-letnim traderem, założycielem firmy Hannon International.
Krótko po tym spotkaniu państwowy koncern podpisał z młodym, niedoświadczonym pośrednikiem umowę na zakup wenezuelskiej ropy i przelał z góry 230 milionów dolarów. Ze względu na amerykańskie sankcje, wenezuelski koncern państwowy wymagał płatności w kryptowalucie ściśle powiązanej z dolarem amerykańskim.
Dziennikarze ujawnili, że operacja zamieniła się w logistyczny koszmar. 25-letni trader i jego współpracownicy wozili fizyczne pendrive'y z dostępem do gigantycznych kwot w kryptowalutach po ogarniętym kryzysem Caracas, poruszając się dla bezpieczeństwa w opancerzonych samochodach z ochroną.
Dubajscy pośrednicy i 1,6 miliarda złotych straty
Setki milionów dolarów przelane przez polską spółkę zaczęły krążyć między podejrzanymi pośrednikami w Dubaju i w znacznej części ostatecznie zniknęły, a sam spór o wyparowanie jednej z transz w wysokości 50 milionów dolarów toczy się obecnie przed dubajskim sądem. Równocześnie wynajęte przez Orlen potężne supertankowce stały bezczynnie u wybrzeży Wenezueli, ponieważ obiecany surowiec nigdy nie został dostarczony. Według ustaleń "FT" wygenerowało to dla polskiej spółki gigantyczne, dodatkowe koszty przestoju sięgające 72 milionów dolarów.
Ostatecznie w marcu 2024 r. Orlen zerwał kontrakt, a do Polski dotarł tylko jeden statek z ułamkiem obiecanego ładunku. Zgodnie z oficjalnymi szacunkami rządu polski koncern stracił na tej operacji łącznie co najmniej 1,6 miliarda złotych.
Skandal finansowy jest obecnie przedmiotem śledztwa polskiej prokuratury. Były prezes szwajcarskiej spółki Orlenu został w styczniu 2025 r. zatrzymany w Emiratach Arabskich na podstawie noty Interpolu, jednak tamtejszy sąd odrzucił wniosek o jego ekstradycję do Polski, co pozwoliło mu na wyjście na wolność.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.