Tajemnicze spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Amerykanami. "W grę wchodzą trzy nazwiska"
23 września europoseł PiS Adam Bielan poinformował w serwisie X, że pomógł ministrowi obrony narodowej zorganizować spotkanie z przedstawicielem amerykańskiej administracji. "I to z politykiem dużo ważniejszym niż sekretarz wojny Hegseth" — stwierdził polityk.
O tę sprawę był w czwartek pytany w Polsat News Nikodem Rachoń, doradca prezydenta Karola Nawrockiego. — Wiem, o które spotkanie chodzi, bo sam je współorganizowałem i osobiście brałem w nim udział razem z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem — zdradził.
Czytaj nas częściej w Google
— Do czasu tego wpisu, ta sprawa pozostawała w tajemnicy, więc nie chciałbym ujawnić [szczegółów] — stwierdził, ale wyjaśnił, że w grę wchodzą trzy nazwiska: szefowa gabinetu Susie Wiles, wiceprezydent J.D. Vance oraz sam prezydent Donald Trump.
— Być może pan Kosiniak-Kamysz uzna za stosowne, żeby o tym wspomnieć. To by wiele wyjaśniło, jeśli chodzi o to, jak dalece Kancelaria Prezydenta starała się przez ten cały rok doprowadzić do współpracy i połączenia sił — dodał.
Rachoń powiedział też, że w październiku 2025 r., po oficjalnej wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w USA, w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się spotkanie, podczas którego padła propozycja współpracy. — Została złożona propozycja, żebyśmy połączyli swoje siły, żeby powstała grupa robocza złożona z przedstawicieli BBN-u i MON-u — ujawnił.
Propozycja ta jednak miała zostać odrzucona przez przedstawicieli MON. — Źle się stało, bo praktycznie przez dziewięć miesięcy rząd niewiele zrobił w tym kierunku — ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.