Szwedzi przejmują osłonę nad Jasionką. "Musieliśmy zmienić nasze myślenie"
– Zadaniem (szwedzkiego wojska) będzie ochrona węzła logistycznego NATO na lotnisku w Polsce i zapewnienie transportu ważnego sprzętu na Ukrainę – poinformował szwedzki premier Ulf Kristersson.
Do Polski wraz z systemami Patriot wysłanych zostanie około 100 szwedzkich żołnierzy. Operacja ma rozpocząć się 1 grudnia i potrwać do czerwca 2027 r. Siły zbrojne Szwecji mają przejąć odpowiedzialność od Holendrów.
– Jednostka jest dobrze wyszkolona i przygotowana do podjęcia tego zadania – zapewniła dowódczyni Pułku Obrony Powietrznej płk Sofia Westermark.
Jak wygląda to szkolenie i przygotowanie? Szwedzkich przeciwlotników spotykamy na Krecie, gdzie odbierają oni ostateczne szlify przed zbliżającą się misją w Polsce. To właśnie na największej greckiej wyspie znajduje się poligon rakietowy NAMFI. Utworzony na początku lat 60. ośrodek współtworzony przez Niemcy, Holandię i Grecję to obecnie jedno z głównych miejsc, gdzie sojusznicze siły mogą ćwiczyć z użyciem ostrej amunicji do systemów przeciwlotniczych, m.in. typu Patriot.
System Patriot znajduje się na wyposażeniu szwedzkiej armii od 2021 r. – Pełną zdolność operacyjną osiągnęliśmy jednak dopiero w 2025 r. – tłumaczy Wirtualnej Polsce dowódca szwedzkich przeciwlotników na Krecie, podpułkownik Michael Mattsson, dowódca batalionu Patriot z Luftvärnsregementet (LV 6), który jeszcze w tym roku będzie dowodzić Szwedami w Jasionce.
Skandynawowie towarzyszą na Krecie Niemcom, którzy odbywają tutaj swoje manewry każdego roku. - Scenariusze ćwiczeń na Krecie oraz pierwszy ostry strzał są dla naszych nowych żołnierzy wieńczącym punktem ich szkolenia – mówi kapitan Marc Steinbrecher, obecny na miejscu oficer prasowy Luftwaffe.
Szwedzi obecni są jednak na Krecie po raz pierwszy. – To są nasze ćwiczenia końcowe przed nadchodzącą misją w Polsce, dlatego stanowią dla nas sposób na weryfikację wiedzy personelu i możliwości systemów. Otrzymujemy bardzo wyrazisty miernik tego, gdzie się znajdujemy – podkreśla ppłk Mattsson.
– Dla nas to pierwsze strzelanie ostrą amunicją z systemu Patriot w naszej historii – dodaje.
Misja w Polsce
Jak zatem szwedzcy żołnierze zapatrują się na misję w Polsce? Szwedzki dowódca wie już, z czym przyjdzie mu się mierzyć. Wizytował on rzeszowskie lotnisko już wcześniej. Misja w Jasionce będzie jednak dla Szwedów pierwszym tego typu długim zadaniem poza ojczyzną. – Morale jest wysokie. Po to ćwiczyliśmy. W ten sposób możemy i chcemy pomóc Ukraińcom – zaznacza.
– Po ćwiczeniach będziemy w pełni gotowi do przejęcia odpowiedzialności po Holendrach – podkreśla. Podobnie mówią jego żołnierze. – W jednostce jestem od dwóch lat. To będzie oczywiście moja pierwsza misja. Jestem jednak przygotowany – mówi jeden z nich Wirtualnej Polsce.
– Mamy świadomość, jak ważne zadanie zostanie nam powierzone, ale po to właśnie ćwiczyliśmy – dodaje.
– Nasza misja to przede wszystkim ochrona logistycznego hubu, jakim jest Jasionka. Z naszych informacji wynika, że sytuacja jest stabilna. Nie przewidujemy, żeby znacząco różniła się od tej, jaką teraz na miejscu mają Holendrzy – podkreśla natomiast ppłk Mattsson. – To będzie dla nas kombinacja entuzjazmu, prawdziwego zadania, a jednocześnie szacunku do sytuacji, w której się znajdziemy – dodaje.
Misja w Polsce będzie jednocześnie pierwszą misją dla szwedzkich przeciwlotników w ramach NATO. Skandynawski kraj dołączył do Sojuszu w 2024 r. Jak podkreśla ppłk Mattsson, zmieniło się szwedzkie postrzeganie bezpieczeństwa. – Nie odpowiadamy już tylko za naszą granicę. Nasza odpowiedzialność wykracza teraz znacznie dalej – zaznacza. Obecność w Jasionce jest naturalną konsekwencją tego zwrotu.
Spartan Arrow 26
Szwedzi uczą się na Krecie także współpracy. Ta skupia się na integracji systemów w ramach SAMOC (Surface to Air Missile Operation Center – przyp. red.). To system znajdujący się na wyposażeniu niemieckiej Luftwaffe, pozwalający połączyć różne systemy obrony powietrznej należące do różnych krajów w jeden spójny związek.
Ćwiczenia mają także symboliczne znaczenie dla Niemiec. To właśnie na Krecie będzie miało miejsce pierwsze w historii strzelanie ostrą amunicją z systemu IRIS-T poza Ukrainą. – To dla nas bardzo ważny moment – zaznacza kapitan Steinbrecher.
Znaczenie Jasionki
Hub logistyczny w Rzeszowie-Jasionce to kluczowy międzynarodowy węzeł przeładunkowy, który powstał w odpowiedzi na pełnoskalową inwazję Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Zlokalizowany przy porcie lotniczym Rzeszów-Jasionka, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej, stał się główną bramą tranzytową dla zagranicznego wsparcia. To przez ten punkt przechodzi zdecydowana większość (szacowana na nawet 80–95 proc.) pomocy militarnej, amunicji, sprzętu medycznego oraz wsparcia humanitarnego przekazywanego walczącej Ukrainie przez ponad 40 państw sojuszniczych z całego świata.
Rola Jasionki wynika z połączenia dogodnej infrastruktury transportowej z najwyższymi standardami bezpieczeństwa NATO. Lotnisko dysponuje pasem startowym zdolnym przyjmować największe wojskowe i cywilne transportowce (m.in. Boeing C-17 Globemaster czy An-124 Rusłan), skąd ładunki są natychmiast kierowane dalej drogą lądową i kolejową na wschód.
Ze względu na strategiczny charakter, cały rejon węzła jest objęty ścisłą ochroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową (w tym przez sojusznicze baterie systemów Patriot) oraz stałą obecnością wojsk polskich i koalicyjnych (przede wszystkim Sił Zbrojnych USA). Dodatkowo Jasionka pełni funkcję głównego węzła dyplomatycznego – to tutaj lądują światowi przywódcy i delegacje państwowe zmierzające pociągami do Kijowa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.