"Pan X" z wystąpienia Donalda Tuska. Media ujawniły tożsamość
4 września z mównicy sejmowej Donald Tusk ujawnił fragmenty protokołu z przesłuchania przeprowadzonego w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Media o "panu X" z wystąpienia Tuska: To Tomasz Sakiewicz
- "Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie (...) Ta obietnica ułaskawienia to było za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych" - czytał premier podczas posiedzenia Sejmu.
Takie wyjaśnienia miał złożyć, jak mówił Tusk, "główny zeznający" w tej sprawie. We wtorek WP i TVN24 podały, że wspomnianym przez szefa rządu "panem X" jest Tomasz Sakiewicz.
W ustaleniach mediów pojawiły się również relacje przekazane przez pracowników oraz współpracowników Zondacrypto.
Podejrzany w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy Przemysław Kral miał mówić, podczas rozmów ze wspomnianymi osobami, że "Sakiewka (Tomasz Sakiewicz - red.) mi obiecał ułaskawienie i on o tym wie. I tego się boją".
Przemysław Czarnek i Tomasz Sakiewicz o ustaleniach mediów. "Sfałszowane bezwzględnie", "atak"
We wtorkowym "Graffiti" o doniesienia dotyczące współwłaściciela Telewizji Republika zapytano posła PiS Przemysława Czarnka. Na pytanie, czy przekazane ustalenia go szokują, stwierdził: "Proszę państwa, szokuje mnie to, że rząd, który niszczy Polskę, zastawia się czymś, co jest sfałszowane w moim przekonaniu bezwzględnie".
Zarzuty skomentował również Sakiewicz, którego zdaniem doszło do "brutalnego ataku" na Telewizję Republika. - Tylko o to chodzi, nic więcej. Nie ma tam nic, nie ma cienia dowodu, nie ma czegoś, co by na to wskazywało. A jak próbujemy sprawdzać te dowody, to okazuje się, że wycofują się z poprzednich kłamstw i tworzą teorie bardziej absurdalne, gdzie jasnowidzenie jest kluczowym elementem całej konstrukcji - stwierdził we wtorek po medialnych publikacjach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.