Władysław Kosiniak-Kamysz u Karola Nawrockiego. Trwają rozmowy
Władysław Kosiniak-Kamysz przyjechał do Pałacu Prezydenckiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Kosiniak-Kamysz na zaplanowane spotkanie z prezydentem przybył po godzinie 12.
Władysław Kosiniak-Kamysz przyjechał do Karola Nawrockiego
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak
Spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza i Karola Nawrockiego
Spotkanie, na które zaproszony został też szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła, zapowiedział w środę szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Rozmowa - jak zaznaczył wówczas we wpisie na X Grodecki - dotyczyć ma "bieżącej sytuacji bezpieczeństwa oraz środków podejmowanych w związku z ostatnimi wydarzeniami". Dodał, że jednym z tematów spotkania będzie również współdziałanie instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Zaznaczył też, że przed spotkaniem prezydent zapoznał się z analizą przygotowaną przez BBN, a po spotkaniu Biuro przygotuje rekomendacje dotyczące dalszych działań systemowych.
Rosyjska eskalacja wymierzona w Polskę
Zapowiedź spotkania prezydenta z szefami MON i Sztabu Generalnego poprzedziła seria wydarzeń związanych z bezpieczeństwem kraju.
W niedzielę nad ranem w trakcie ataków Rosji na Ukrainę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów Geran-5. Na specjalnej, pilnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
W poniedziałek szef MON poinformował zaś o dronie, który został zlokalizowany przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie). Prokuratura poinformowała, że znaleziony bezzałogowiec był uzbrojony, zawierał w sobie głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. Głowicę zneutralizowano od razu na plaży.
Już po zapowiedzi piątkowego spotkania, w czwartek przed południem, RCB rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego o zagrożeniu atakiem z powietrza w związku z intensywnym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę. Jak informowało wojsko i przedstawiciele rządu, do polskiej granicy szybko zbliżał się dron odrzutowy, który ostatecznie uderzył cztery kilometry od polskiej granicy, najprawdopodobniej w stację benzynową na terenie Ukrainy.
Tego samego dnia, już po zdarzeniu, premier przemawiał w Sejmie, ostrzegając, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada "poważne zdarzenia" i wymaga od wszystkich "mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów".
Jak powiedział premier, w ocenie służb wywiadowczych, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Dodał, że "potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować odpowiednie przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.