Prezydent Nawrocki i Władimir Putina na G20? Aleksander Kwaśniewski mówi, co by zrobił
Szczyt G20 odbędzie się w dniach 14–15 grudnia, a gospodarzem będzie Donald Trump. Polska otrzymała zaproszenie do udziału w szczycie jako gość, a kraj reprezentować ma prezydent Karol Nawrocki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W rozmowie z Polsat News Aleksander Kwaśniewski jednoznacznie ocenił decyzję Donalda Trumpa o zaproszeniu Putina jako "błąd". Były prezydent podkreślił, że mimo to Karol Nawrocki powinien reprezentować polskie interesy za granicą, zachowując jednak zdecydowany dystans wobec Kremla.
Czytaj nas częściej w Google
— Gdybym ja był na miejscu Nawrockiego, pojechałbym na G20. Putinowi zaś ręki bym nie podał — oświadczył.
Wspomnienia ze spotkań z Putinem
Kwaśniewski przypomniał, że podczas swojej prezydentury wielokrotnie spotykał się z Władimirem Putinem. Wspominał, że w 2002 r. w Moskwie usłyszał od niego, iż celem rosyjskiej prezydentury jest odbudowa wielkiej Rosji, obejmującej Ukrainę, Białoruś, Kaukaz i Azję Centralną. Początkowo Kwaśniewski traktował te słowa jako przejaw ambicji politycznych, jednak po wydarzeniach pomarańczowej rewolucji w Ukrainie w latach 2004-2005 zauważył zmianę w podejściu rosyjskiego przywódcy. Putin miał wówczas powiedzieć, że o Ukrainę "walczą dwa wielkie imperia — Rosja i Polska", na co Kwaśniewski odpowiedział, że Warszawa nie ma imperialnych ambicji, a jej celem jest wspieranie demokratycznej Ukrainy.
Kwaśniewski podkreślał, że pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. była momentem przełomowym. — To już nie jest plan, to jest dużo gorzej. Obsesja — mówił Aleksander Kwaśniewski w Polsat News. — W tym okresie, kiedy ja go znałem, to był Putin 1.0. Dzisiaj moim zdaniem to jest 5.0. To był inny Putin — dodał były prezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.