Na jaw wychodzą nowe fakty o koszmarnym locie. Oto co działo się w kokpicie
Na pokładzie samolotu flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu drugi pilot zaatakował kapitana siekierą. Maszyna mogła się rozbić, ale pasażerowie i piloci rezerwowi przejęli kontrolę.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/ABIR SULTAN
Najważniejsze informacje:
- Samolot gwałtownie obniżył lot o ponad 16 tys. stóp w nieco ponad 30 sekund.
- Pasażerowie obezwładnili drugiego pilota, używając między innymi kabli od słuchawek.
- Śledztwo prowadzą władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz linia flydubai.
Boeing 737 MAX 8 wystartował z Dubaju 30 września o godz. 7.05 czasu lokalnego. Na pokładzie znajdowało się ponad 170 osób, w większości obywateli Izraela. O godz. 9.21, w rejonie granicy Arabii Saudyjskiej i Jordanii, samolot gwałtownie skręcił i dwukrotnie zanurkował.
Podczas jednego z manewrów maszyna straciła ponad 16 tys. stóp wysokości w nieco ponad 30 sekund. Załoga nadała kod 7500, oznaczający bezprawną ingerencję, a samolot skierował się do Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Transponder pozostawał wyłączony przez ok. pół godziny. Lądowanie nastąpiło o godz. 9.45 czasu lokalnego.
Według informacji przekazanych przez prokuratora generalnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich drugi pilot sięgnął po siekierę znajdującą się na wyposażeniu samolotu i zaatakował kapitana Smit Machchhara. Ranny dowódca zdołał otworzyć drzwi kokpitu od środka, mimo że leżał na podłodze.
Pasażerowie, którzy weszli do kabiny, mieli zobaczyć drugiego pilota uderzającego w panel sterowania. Co najmniej cztery osoby obezwładniły go, używając między innymi kabli od słuchawek. Jeden z pasażerów ustabilizował lot, a lekarz znajdujący się na pokładzie udzielił pomocy rannemu kapitanowi.
Sterowanie przejęli następnie dwaj piloci flydubai podróżujący jako pasażerowie. Nagrania zweryfikowane przez Reuters pokazały rannego kapitana, ślady krwi w kokpicie oraz unieruchomionego drugiego pilota. Jak podaje TVN24, obrażenia odnieśli obaj członkowie załogi.
Prokurator generalny ZEA określił działania drugiego pilota jako próbę zamachu terrorystycznego. Jego tożsamość nie została oficjalnie potwierdzona, ale dwa źródła wskazały Reutersowi na Hammama al-Hammamiego, obywatela Omanu. Śledztwo prowadzą władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz linia flydubai. Pasażerowie wrócili do Izraela jeszcze tego samego dnia innym samolotem.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.