The Jerusalem PostIRGC-backed Fatemiyoun gunmen killed in clashes at school used as training groundBollywood HungamaSinger Vishal Mishra buys four Mumbai apartments for Rs 22.25 crore in LokhandwalaDaily MaverickTHE INTERVIEW: Cat got your tongue? Certifiably funny Cape Town comedian goes canine crazyInquirerNartatez says there is ‘secrecy’ in police operationsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFAntara NewsIndonesian police name three officers suspects in wiretapping caseSportstarEast Bengal vs Al Seeb LIVE score: EBFC 0-0 SEB; Rashid, Edmund start in AFC Champions League Two matchGMA NewsTrump says US will stop $4-billion military aid to Israel at end of 2026RMF24Dostałeś czerwoną kartę mobilizacyjną? Zobacz, kiedy i jak musisz się stawić do wojskaSBS 뉴스"배후는 북한" 미국이 지목하자…김여정 의미심장 발언ABC NewsWATCH: New states in play as record gas prices hit on Election DayBBC عربيترامب يؤكد شنّ الولايات المتحدة ضربة على تجهيزات للدفاع الجوي في إيران
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Kontrola NFZ w Szpitalu Południowym. Kiedy wyniki?

Translate

Szpital Południowy w Warszawie

Dawid K. z zarzutem oszustwa

Źródło wideo: FAKTY TVN

Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański

Miała zakończyć się we wrześniu, jednak przedłużono ją do końca października, a następnie do 6 listopada. Chodzi o kontrolę w Szpitalu Południowym zleconą przez Narodowy Fundusz Zdrowia w związku z nieprawidłowościami i zarobkami lekarza Dawida K. Kiedy można się spodziewać jej rezultatów?

Kontrola pierwotnie miała potrwać do połowy września, jednak od początku zastrzegano, że może wymagać więcej czasu.

- Zakończenie kontroli w Szpitalu Południowym zostało przedłużone do 6 listopada w wyniku konieczności pozyskania i analizy wszystkich niezbędnych opinii i materiałów - przekazał w poniedziałek rzecznik NFZ Jakub Gołąb. Zaznaczył, że Fundusz po zakończeniu kontroli będzie potrzebował kilku dni na przygotowanie materiału końcowego. - Najpóźniej w połowie listopada przedstawimy ustalenia opinii publicznej - powiedział Gołąb.

Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym i zarobki Dawida K.

O Warszawskim Szpitalu Południowym zrobiło się głośno w czerwcu tego roku za sprawą doniesień medialnych o milionowych dochodach lekarza radnego. Dawid K. - wówczas koordynator SOR-u i radny KO w Ursusie - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. około 1,6 mln zł. 

NFZ zdecydował wtedy o kontroli placówki.  - Powodem wszczęcia kontroli przez NFZ w Warszawskim Szpitalu Południowym jest weryfikacja spełniania warunków realizacji umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, ze szczególnym uwzględnieniem obsady personelu medycznego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz prawidłowości rozliczeń czasu pracy medyków - powiedział rzecznik Funduszu.  W sprawie lecznicy śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. 

Dawid K. na początku października usłyszał zarzut oszustwa w kwocie ponad 583 tys. zł poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Zawnioskował o udostępnienie mu akt. Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu dozoru policji, poręczenia majątkowego w kwocie 200 tysięcy złotych i zakazu opuszczenia kraju z zatrzymaniem paszportu.

Kontrole i audyty w Szpitalu Południowym

Kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym przeprowadzili też m.in.: Najwyższa Izba Kontroli, warszawski ratusz i Państwowa Inspekcja Pracy. 

Audyt zlecony przez władze Warszawy wykazał m.in. nieuzasadnione podwyżki i stanowiska (brak ich w regulaminie), rekordowe dyżury lekarskie, dochodzące do 110 godzin ciągiem, samozatwierdzanie dokumentów przez koordynatora oraz karę w wysokości 1,3 mln zł, nałożoną na placówkę przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Informowaliśmy o tym w tvn24.pl.

Jak poinformował 5 sierpnia na konferencji prasowej prezydent Rafał Trzaskowski, na podstawie ustaleń audytu sformułowano 44 zalecenia, z których Szpital Południowy będzie rozliczany. Jednym z kluczowych zaleceń było wprowadzenie obowiązkowej rejestracji wejść i wyjść lekarzy w warszawskich szpitalach i rozliczanie ich czasu pracy na tej podstawie. Rafał Trzaskowski zaapelował też do rządzących o wprowadzenie ogólnopolskiego rejestru czasu pracy lekarzy.

Szpitale raportują godzinowy czas pracy medyków

Od listopada szpitale są zobligowane do przekazywania Narodowemu Funduszowi Zdrowia godzinowych zestawień obecności medyków. Dane mają być raportowane wstecznie, do 20 dnia kolejnego miesiąca. Jak poinformował Jakub Gołąb, pierwsze zestawienie obecności szpitale przekażą do właściwych Oddziałów Wojewódzkich NFZ do 20 grudnia i będą to dane za listopad.

Dotąd NFZ otrzymywał godzinowe raporty z ambulatoriów, natomiast ze szpitali - tygodniowe. To właśnie powodowało, że zdarzały się przypadki pracy lekarzy w dwóch lecznicach w tym samym czasie.

Za uchylanie się od obowiązku będą kary - do wysokości 2 proc. kontraktu.  - Mając na uwadze ograniczenie obciążeń biurokratycznych, NFZ udostępnia placówkom trzy równorzędne ścieżki przekazywania danych - powiedział Gołąb. Jedną z tych ścieżek jest automatyczna integracja systemowa, umożliwiająca bezpośredni transfer danych ze szpitalnych systemów grafikowych i kadrowych, bez konieczności ręcznego logowania do portali NFZ. Kolejne dotyczą Portalu Świadczeniodawcy - to import gotowego pliku w tym portalu oraz ręczne wprowadzenie danych w przygotowanej formatce. Jak tłumaczył Gołąb, trzecie rozwiązanie powstało z myślą o mniejszych podmiotach, nieposiadających zintegrowanych systemów klasy ERP. - Dzięki zaoferowaniu zautomatyzowanego formatu XML placówki mogą zintegrować raportowanie ze swoimi dotychczasowymi narzędziami do ewidencji czasu pracy, co minimalizuje czas potrzebny na realizację tego obowiązku - powiedział rzecznik. Obowiązek godzinowego raportowania czasu pracy przez szpitale wprowadzono rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Nowelizacja dokumentu została opublikowana w sierpniu.

Pakiet zmian w ochronie zdrowia pod lupą senatorów

Nieprawidłowości ujawnione przez media były bezpośrednim powodem ogłoszenia w lipcu przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę pakietu zmian w ochronie zdrowia. Ustawy wprowadzające limity wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy oraz jawność umów zostały przyjęte przez Sejm, we wtorek i środę zajmuje się nimi Senat.

W trakcie prac sejmowych pojawiły się kontrowersje dotyczące skutków nowych przepisów. Najszerzej komentowaną i budzącą najwięcej uwag ustawą z pakietu była ta, która ma uregulować kwestię maksymalnych stawek godzinowych dla medyków, minimalnego i maksymalnego obłożenia pracą czy świadczenia pracy w różnych podmiotach.

Senatorowie przygotowali dziewięć poprawek, które mają złagodzić przepisy i przenieść niektóre regulacje do rozporządzeń ministra zdrowia. Pisaliśmy o tym tutaj.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.