Zwykli Rosjanie prawie nic nie wiedzą o Polsce. "Myślą stereotypami"
Kiedy wyjeżdżałam z Warszawy, Marcin — znajomy, z którym tego wieczoru nie zdążyliśmy nawet wyskoczyć do baru — zapytał mnie: — Nastia, kiedy wrócisz do Polski?
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
— Już niedługo. Przyjadę na tydzień urlopu, ale będę na końcu świata, gdzieś pod Olsztynem — odpowiedziałam.
— Ej, ja jestem z Olsztyna!
Ups. Chyba właśnie obraziłam całe miasto.
Przeciętny Rosjanin jest w swoich wyobrażeniach o Polsce jakieś 50 lat do tyłu
No cóż, bądźmy szczerzy: nie jestem zbyt dobra z polskiej geografii. Centrum mojego wszechświata to Warszawa, gdzieś na mapie są jeszcze Kraków, Wrocław, Gdańsk. A przecież Polska nie jest mi zupełnie obca: często tu bywam, mam wielu polskich znajomych, a do tego uczę się języka polskiego. A co wiedzą o niej zwykli Rosjanie?
Marcin napisał reportaż do książki "Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB", w którym opowiedział o północnym sąsiedzie Polski, rosyjskiej eksklawie — obwodzie królewieckim. Można o nim przeczytać w rozdziale pt. "Ostatnia plaża w Schengen".
[Reklama] Książka "Z widokiem na Polskę" znalazła się na listach bestsellerów. Wewnątrz książki czeka też niespodzianka od Onet Premium. Można zamówić ją tutaj!
Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.