Śruby w kołach auta prezydentki Gdyni miały być poluzowane. "Mam podejrzenie, kto mógł za tym stać"
— Wiemy, że śruby w kołach w moim aucie zostały poluzowane przed czwartkiem. Już wtedy słychać było delikatny stukot. W niedzielę mąż jechał z trójką naszych dzieci samochodem i jedno z kół odpadło — mówi Onetowi prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Zginęłyby cztery osoby"
O tej niebezpiecznej sytuacji prezydentka po raz pierwszy poinformowała na antenie Radia Gdańsk.
— Na szczęście mąż nie jechał szybko. Chwilę przed odpadnięciem koła w aucie zaczęło głośno tłuc i mąż zaczął hamować. Gdyby jechał szybko, to skończyłoby się tragicznie. Zginęłyby cztery osoby — dopowiada w rozmowie z Onetem.
Sprawa została zgłoszona na policję. — Mam wyłącznie pozytywne uwagi do pracy policji. Widzę, że potraktowali to zgłoszenie bardzo poważnie. Biegły oglądał już nasz samochód — podkreśla włodarz Gdyni.
Policjanci badają, czy ktoś rzeczywiście poluzował śruby w kołach auta prezydentki. — Mam podejrzenie, kto mógł za tym stać. Nie chcę mówić o tym w mediach — mówi nam Kosiorek.
Piotr Manasterski / udostępnione przez AK
Aleksandra Kosiorek
Aspirant Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni potwierdził PAP, że w poniedziałek funkcjonariusze przyjęli oficjalne zawiadomienie dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
— W tej sprawie niezwłocznie podjęto czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego pełny obraz zaistniałego zdarzenia. Czynności nadal trwają. Zebrany dotychczas materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni w celu dokonania oceny prawno-karnej oraz ustalenia dalszego toku postępowania — poinformował asp. Kobiałko.
"To jest nie do opisania"
Prezydentka nie ukrywa, że dostaje mnóstwo pogróżek. — Nawet pan sobie tego nie wyobraża. To jest nie do opisania. Czasem są takie bzdury, że człowiek się zastanawia, skąd się to wzięło. Dostaję hejt w internecie, ale na mój prywatny telefon też on przychodzi.
Rozmówczyni Onetu zaznacza, że zdarzają się też groźby. Przyznaje, że na ten moment nie wytoczyła nikomu sprawy i nie składała w tych sprawach żadnych zawiadomień.
Prezydentka nie zdecydowała jeszcze, czy będzie starała się o ochronę policji. — Na pewno w urzędzie zostanie teraz zwiększona aktywność straży miejskiej. Co do ochrony policji, jeszcze się zastanawiam. By móc taką ochronę zapewnić w sposób prawidłowy, policjanci wymagają podania grafiku. A mi grafik zmienia się często.
— Oczywiste jest, że politycy mają wrogów. Szkoda, że mamy takie czasy, że wrogowie posuwają się do takich drastycznych metod. Mimo wszystko to mnie nie zniechęca do dalszej pracy. Nie chcę, by to była moja ostatnia kadencja — puentuje.
Aleksandra Kosiorek to mecenas o lewicowych poglądach, swego czasu mocno zaangażowana w strajki kobiet. W 2024 r., startując z Gdyńskiego Dialogu, zdobyła fotel prezydentki Gdyni. Sprawiła wtedy wielką niespodziankę, pokonując ówczesnego prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka, który w mieście rządził od ponad 20 lat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.