Krakowski szpital wojskowy dostał z MON 567 mln zł. To więcej niż wszystkie pozostałe wojskowe placówki łącznie
Krakowski szpital wojskowy w latach 2024-2026 otrzymał z MON 567,2 mln zł na inwestycje budowlane i zakupy inwestycyjne. W tym samym czasie pozostałe 11 krajowych placówek wojskowych otrzymało z resortu łącznie 519,9 mln zł — wynika z zestawienia, które serwis otrzymał z resortu.
Największy wojskowy szpital w Polsce, czyli Wojskowy Instytut Medyczny — PIB w Warszawie, dostał z MON 187,3 mln zł, co stanowi mniej niż jedną trzecią środków otrzymanych przez Kraków.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Inwestycja z polityką w tle
"Wprost" zwraca uwagę na "polityczne tło" inwestycji, podkreślając, że Kraków to rodzinne miasto Władysława Kosiniaka-Kamysza — ministra obrony narodowej i prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego.
W wyborach w 2023 r. polityk wszedł do Sejmu z okręgu tarnowskiego, gdzie zdobył ponad 50 tys. głosów, a Małopolska stanowi dla niego ważne zaplecze poparcia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Cywil na czele szpitala wojskowego w Krakowie
Jak opisuje "Wprost", w tle pojawiają się również niejasne kryteria wyboru władz placówki, którą od lutego 2024 r. kieruje cywil prof. UJ Bartłomiej Guzik. Zmiana zasad kierowania placówką — jak czytamy — była możliwa dzięki nowemu statutowi jednostki nadanemu przez MON trzy tygodnie wcześniej.
Jak zapewnia ministerstwo, również w innych krajowych placówkach wojskowych dopuszczono możliwość objęcia dyrektorstwa przez cywilów, jednak resort nie wskazał żadnej innej jednostki, w której władzy nie sprawowaliby oficerowie.
"Wprost" pisze, że Bartłomiej Guzik prywatnie jest tymczasem bratem prof. Tomasza Guzika, kardiologa z UJ i promotora pracy doktorskiej Kosiniaka-Kamysza, którą ten obronił w 2010 r. Pięć lat później obaj byli współautorami artykułu naukowego. Resort nie udzielił odpowiedzi na pytania o ewentualne powiązania rodzinne lub zawodowe kandydata z kierownictwem resortu.
"Nie twierdzimy, że ta relacja przesądziła o nominacji czy o skali inwestycji. Ale gdy jeden szpital dostaje więcej niż wszystkie pozostałe razem, a resort na pytanie o ewentualne powiązania nie odpowiada, wątpliwości same się nie rozwieją" — podkreślają autorzy publikacji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.