Większość państw UE gotowa poprzeć ograniczenie praw nowych członków. Ustalenia RMF FM

Większość państw członkowskich jest gotowa zgodzić się na czasowe ograniczenie praw nowych krajów UE w sprawach praworządności – ustaliła dziennikarka RMF FM po nieformalnym spotkaniu ministrów ds. europejskich UE w Dublinie. Chodzi przede wszystkim o to, by nowy kraj członkowski przez określony czas nie mógł zablokować procedury artykułu 7 Traktatu UE wobec innego członka, który łamie zasady państwa prawa. Komisja Europejska zapowiada, że do końca września przedstawi konkretne propozycje takich zabezpieczeń.
Większość państw członkowskich jest gotowa zgodzić się na czasowe ograniczenie praw nowych krajów UE w sprawach praworządności – ustaliła dziennikarka RMF FM. /Shutterstock
Pomysł pojawił się w związku z przygotowywaniem traktatu akcesyjnego Czarnogóry, ale może stać się rozwiązaniem stosowanym także przy kolejnych rozszerzeniach, w tym w przyszłości wobec Ukrainy czy Mołdawii. Nie chodzi o odebranie nowym państwom wszystkich praw, ale o wprowadzenie określonego czasowo okresu przejściowego w obszarze ochrony unijnych wartości.
Jeżeli miałby to być jasno określony, czasowy mechanizm, to byłaby zgoda w UE. Natomiast to nie może być członkostwo drugiej klasy – powiedział w rozmowie z dziennikarką RMF FM wysoki rangą unijny dyplomata.
Jeżeli UE zgodzi się w sprawie tych zabezpieczeń, to w przyszłości, gdy do UE wejdą nowe kraje, nie będą one mogły – przynajmniej przez określony czas – wykorzystać swojego głosu do zablokowania unijnej reakcji wobec państwa oskarżanego o poważne naruszanie wartości UE.
Chodzi o słynny art. 7 Traktatu UE z czasów Orbana i PiS.
Rozważane zabezpieczenie ma być odpowiedzią na doświadczenia Unii z praworządnością z czasów Viktora Orbana czy Polski za rządów PiS. Procedurę z art. 7 uruchomiono wówczas wobec Polski i Węgier, ale w żadnym przypadku nie doprowadziła ona do nałożenia sankcji. Jedną z głównych barier była konieczność uzyskania bardzo szerokiego poparcia państw członkowskich na kolejnych etapach procedury, a finalnie – jednomyślności.
Wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich rozszerzeń i potrzebujemy silniejszych narzędzi, żeby zapewnić, że państwa będą nadal przestrzegały naszych zasad i wartości po przystąpieniu do Unii Europejskiej – powiedział po spotkaniu unijnych ministrów komisarz UE ds. demokracji, sprawiedliwości i praworządności Michael McGrath. I zapowiedział, że „KE przedstawi konkretne propozycje dotyczące tego, jak takie zabezpieczenia mogłyby wyglądać, do końca tego miesiąca”.
Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, Komisja chce znaleźć takie rozwiązanie, które pozwoli reagować szybciej, gdyby nowe państwo po wejściu do UE zaczęło odchodzić od unijnych standardów praworządności, jednocześnie nie tworząc „członkostwa drugiej kategorii”.
Trzeba znaleźć bardzo cienką granicę między czasowym mechanizmem budującym zaufanie a stworzeniem faktycznego członkostwa drugiej kategorii – mówi rozmówca RMF FM.
Polska: członkostwo tak, ale z zabezpieczeniami
Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, Polska gotowa jest przystać na taką propozycję zabezpieczeń - pod warunkiem, że nie oznaczałaby członkostwa drugiej kategorii.
„Członkostwo to członkostwo. Wszystkie państwa członkowskie są równe” – usłyszała dziennikarka RMF FM w Warszawie.
Państwa bałtyckie nawołują do ostrożności, by nie stwarzać dodatkowych warunków (w przyszłości dla Ukrainy). Natomiast najbardziej za twardymi zapisami zabezpieczającymi praworządność w UE - opowiadają się Niemcy, Francja, Holandia, Belgia i Luksemburg, które już kilka miesięcy temu zaproponowały wzmocnienie zabezpieczeń dotyczących praworządności w przyszłych traktatach akcesyjnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.