ESPN DeportesEN VIVO: Sigue Guardians vs White Sox, Juego 1 Series DivisionalesThe Jerusalem PostKey ShinyHunters hacker detained in Jordan after FBI breach, is cooperating, sources sayESPNPitt upsets Va. Tech after losing QB; Narduzzi tells pollsters to 'wake ... up'PunchTennessee prison chief who oversaw failed execution resignsRTP DesportoJesus assume que podia ter ficado "mais feliz" após jogo com DinamarcaObservador DesportoJesus abre a porta a reconciliação com CR7. Vai aceitar?ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCBS NewsMedical plane missing near Nantucket with 6 on board, authorities sayNOS SportMet bondscoachsticker op helm domineert Nederland op EK: 'Leek wel playstation'ColliderThe 10 Best Upcoming Fantasy Books To Read in Fall 2026TVN24Szef więziennictwa w Tennessee zrezygnował po nieudanej egzekucji Christy PikeSportstarRuiz quits Spain squad to attend arrival of his first baby
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 3, 2026

Zginął w Gazie. Po jego śmierci pobrali nasienie. Urodziła jego dziecko

Translate

Zaczęła błagać matkę Netanela, żeby wystąpiła o pobranie i zabezpieczenie jego nasienia. Czas miał ogromne znaczenie. Po śmierci mężczyzny żywe plemniki mogą być jeszcze obecne w tkance jąder, ale z każdą godziną szanse na ich znalezienie maleją. Izraelskie Ministerstwo Zdrowia podaje, że najlepsze rezultaty osiąga się, gdy zabieg zostanie przeprowadzony w ciągu 24 godzin.

W czerwcu 2025 roku Hadas urodziła dziecko poczęte z wykorzystaniem nasienia Netanela. Stała się pierwszą Izraelką, która od początku wojny urodziła dziecko, którego ojciec zginął w niej, a jego nasienie zostało pobrane już po śmierci.

"Do momentu narodzin dziecka wciąż opłakiwałam Netanela" – mówiła później.

Jej historia nie jest już jednak wyłącznie prywatną tragedią. W ciągu trzech lat od ataku Hamasu 7 października 2023 roku pośmiertne pobieranie nasienia w Izraelu przestało być rzadką i wyjątkową procedurą. Stało się częścią systemu, z którego korzystają rodziny poległych żołnierzy.

"Chcę mieć jego dziecko"

Po 7 października lekarze zajmujący się leczeniem niepłodności zaczęli odbierać znacznie więcej telefonów dotyczących pośmiertnego pobierania nasienia. Procedura, wcześniej stosowana sporadycznie, zaczęła być wykonywana na dużą skalę.

Według danych izraelskiego Ministerstwa Zdrowia do sierpnia 2025 roku przeprowadzono 240 takich zabiegów u poległych żołnierzy. W 78 proc. przypadków o pobranie występowali rodzice zmarłych, a w 22 proc. ich partnerki.

Nowsze dane cytowane przez "The Times of Israel" mówią już o 250 żołnierzach i funkcjonariuszach służb bezpieczeństwa, od których pobrano nasienie po śmierci. W 193 przypadkach wniosek złożył rodzic.

To właśnie udział rodziców jest jednym z najbardziej niezwykłych elementów całej historii.

Dla młodych, często nieżonatych żołnierzy śmierć oznaczała nie tylko utratę życia, ale również możliwość utraty przyszłości, której jeszcze nie zdążyli zbudować. Rodzice zaczęli więc walczyć o możliwość zachowania choćby jej części.

"Chcę mieć jego dziecko" - mówiła Hadas.

Dla części rodziców brzmi to podobnie: chcą, by ich syn, którego już nie ma, mógł jednak zostać ojcem.

Jedna z izraelskich matek, która sama zgłosiła się po śmierci syna po pobranie jego nasienia, opowiadała, że w pierwszej chwili nie myślała o przyszłości ani o prawnych konsekwencjach. Chciała po prostu zachować "jakąś część" swojego dziecka.

To właśnie ten wymiar emocjonalny badacze wskazują jako jeden z powodów gwałtownego wzrostu popularności procedury po 7 października. Naukowcy zajmujący się izraelskim społeczeństwem opisują ją jako sposób na zachowanie symbolicznej ciągłości życia zmarłego i odpowiedź na doświadczenie masowej śmierci. Zwracają też uwagę na znaczenie rodziny i posiadania dzieci w izraelskiej kulturze.

Państwo zmieniło zasady

Wraz ze wzrostem liczby przypadków zmieniło się także podejście izraelskich instytucji.

Przed wojną rodzice zmarłego, którzy chcieli doprowadzić do pobrania jego nasienia, musieli uzyskać zgodę sądu. Po 7 października państwo zdecydowało się uprościć procedurę. Szpitale otrzymały polecenie, by w czasie wojny przyjmować wnioski rodziców poległych bez wcześniejszego kierowania ich do sądu.

Powód jest prosty: tutaj liczą się godziny.

Pobranie polega na pobraniu fragmentów tkanki jąder, a następnie poszukiwaniu pod mikroskopem żywych plemników. Jeśli zostaną znalezione, materiał jest zamrażany i może zostać wykorzystany w przyszłości podczas procedury zapłodnienia in vitro. Według izraelskiego Ministerstwa Zdrowia żywe plemniki można znaleźć nawet po śmierci, ale skuteczność procedury zależy przede wszystkim od czasu, jaki upłynął od zgonu.

Państwo nie daje jednak rodzinom pełnej swobody.

Samo pobranie nasienia nie oznacza jeszcze prawa do wykorzystania go do poczęcia dziecka. Na późniejszym etapie potrzebna jest zgoda sądu rodzinnego. Sąd powinien przede wszystkim ustalić, jaka była wola zmarłego i czy chciałby mieć potomstwo.

W przypadku partnerki przepisy zakładają, że wykorzystanie nasienia do poczęcia dziecka jest zgodne z wolą zmarłego, o ile nie ma dowodów, że było inaczej.

W przypadku rodziców sytuacja jest trudniejsza. Muszą wykazać, że ich syn chciał mieć potomstwo. Jeśli wiadomo, że sprzeciwiał się wykorzystaniu jego nasienia po śmierci, sąd nie powinien wyrazić zgody.

Problem polega jednak na tym, że w chwili śmierci młodego żołnierza często nie ma czasu, by wcześniej ustalić jego stanowisko.

I właśnie tutaj zaczyna się jeden z najbardziej kontrowersyjnych problemów całej historii.

Czy zmarły chciałby zostać ojcem?

Można założyć, że młody człowiek chciałby mieć kiedyś dzieci. Ale czy oznacza to, że chciałby zostać ojcem po własnej śmierci?

To nie jest to samo pytanie.

Izraelscy naukowcy postanowili sprawdzić, co sami mężczyźni sądzą o takiej możliwości. W badaniu przeprowadzonym wśród 600 izraelskich mężczyzn część respondentów sprzeciwiała się wykorzystaniu ich nasienia po śmierci zarówno przez rodziców, jak i przez partnerki. Prawie połowa badanych nie chciała, aby rodzice mogli podjąć taką decyzję za nich.

Badanie pokazało więc coś, co komplikuje całą historię.

Za każdym pobranym nasieniem stoi nie tylko rodzina, która straciła bliskiego człowieka. Jest też zmarły mężczyzna, którego własnej opinii nie zawsze można poznać.

– Nigdy go o to nie zapytano – mówiła jedna z badaczek zajmujących się tym problemem.

I właśnie dlatego izraelskie Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że pośmiertne pobieranie nasienia rodzi pytania, na które państwo nadal nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Chodzi nie tylko o medycynę, ale również o prawo, religię, godność zmarłego, prawa rodziny i granice ludzkiej autonomii.

Wojna sprawiła jednak, że wszystkie te pytania trzeba było zadawać znacznie szybciej niż wcześniej.

Po 7 października pośmiertne pobieranie nasienia przestało być w Izraelu marginalną procedurą. Stało się częścią systemu reagowania na śmierć żołnierzy. Rodziny wiedzą, że w pierwszych godzinach po śmierci mogą próbować zachować możliwość posiadania dziecka. Lekarze wiedzą, że mają niewiele czasu. Państwo stworzyło procedury, które mają ten proces przyspieszyć.

A potem pozostaje pytanie, na które nie da się odpowiedzieć w laboratorium: czy dziecko może być częścią przyszłości człowieka, który sam nigdy nie miał szansy zdecydować, że chce zostać ojcem?

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.