Sakiewicz atakuje TVN i WP. Sedno zarzutów omija
"Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie" - ten fragment protokołu przesłuchania odczytał 4 września w Sejmie Donald Tusk. Wirtualna Polska i TVN24 ustaliły, że tajemniczym "panem X" ma być Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel Telewizji Republika.
Sakiewicz postanowił odnieść się do tych doniesień na antenie swojej stacji. Oprócz zarzutów o współpracę ze służbami, czy wręcz pisaniu materiałów pod dyktando służb, Sakiewicz stwierdził, że cała sprawa wygląda "na prywatną zemstę".
- To, że TVN próbuje ukryć swoją rolę w sprawie kontaktów z Zondacrypto ze wszelką cenę. Bo myśmy ujawnili wszystkie faktury i to, co się dzisiaj stało, to oni musieli potwierdzić, przynajmniej to musieli potwierdzić, że to my mówiliśmy prawdę - stwierdził Sakiewicz, dodając, że jego stacja nie przyjęła 37 mln tylko około 6 mln "z czego część Kral nie zapłacił".
- To, co jest zabezpieczone "elektronicznie, to że my się zaczynamy upominać, że "może by jednak pan zapłacił te faktury, bo tak wypada" - przekonywał Sakiewicz.
- Natomiast reszta to są konfabulacje osoby podejrzanej, którą reprezentuje wiceszef klubu, który od lat ma obsesję na moim punkcie. Kiedyś nawet napisał, ja mówię o Giertychu, że on nie został liderem prawicy przeze mnie osobiście i przez Gazetę Polską, tylko dlatego, bo uważał, że bardziej wolimy Kaczyńskiego - mówił Sakiewicz.
Tymczasem na pasku w TV Republika wyświetlano paski o treści: "Telewizja założona przez komunistyczne służby specjalne chce zniszczyć Republikę" oraz "TVN - założony przez konfidentów komunistycznych służb chce zniszczyć Telewizję Republika".
Sakiewicz o "jasnowidzeniu"
Sakiewicz mówił także o tym, że "Giertych jest zastępcą Tuska, który mi wytoczył trzy procesy". - My jesteśmy stroną sporu. Już nie tylko politycznego, ale i prawnego. I premier dostaje, ścigając mnie po sądach od lat zresztą, dostaje zeznania, które mają we mnie uderzyć - stwierdził.
Współwłaściciel TV Republika mówił także o "jasnowidzeniu". Przekonywał, że z Kralem widział się tylko raz w marcu i nie mógł wtedy przewidzieć, że będzie organizował kongres w Waszyngtonie, który - jak stwierdził był związany z wygraną Nawrockiego w wyborach prezydenckich, której nie mógł przewidzieć, a "tym bardziej, że Trump go do siebie zaprosi".
- Myśmy nawet nie wiedzieli w marcu, że będziemy robić pod koniec maja konferencję CPAC - przekonywał Sakiewicz, dodając, że "mgliste plany tej imprezy pojawiły się gdzieś w połowie kwietnia".
- Jesteśmy ofiarami zarówno Krala, jak i TVN - przekonywał Sakiewicz. - No, bo zobaczcie, kiedy to się dzieje. W momencie, kiedy TVN znowu zaczyna tracić oglądalność w stosunku do Republiki i kiedy narracja o tym, że oni robią coś bardzo złego, bo ta ws. Trybunału Konstytucyjnym zaczyna wygrywać w społeczeństwie, widzą, że wdepnęli na grabie, pan Cudak jednak nie okazał się nowym bohaterem narodowym, nie jest szlagierem i kobiety nie śnią o nim, więc postanawiają uderzyć - mówił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.