Bessent o wyższych cenach energii. Powiązał je z ukraińskimi uderzeniami w rosyjską infrastrukturę
Sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych Scott Bessent zasugerował w środę, że wyższe ceny ropy naftowej są m.in. efektem ukraińskich ataków przeciwko rosyjskiemu sektorowi naftowemu. Oświadczył jednocześnie, że ceny opadną po zakończeniu wojny z Iranem.
Scott Bessent
Źródło zdjęć: © PAP | SHAWN THEW
Scott Bessent wymienił te dwa konflikty jako główne przyczyny wysokich cen ropy naftowej podczas wywiadu w telewizji Fox News. - Przechodzimy teraz przez szok energetyczny, z powodu zarówno wojny w Ukrainie - bo Ukraina zdecydowała, że chce rozwalać rosyjskie aktywa energetyczne i rafinowane produkty, więc to tworzy presję na globalne ceny - i konfliktu w Iranie - oświadczył. - A konflikt w Iranie się skończy - dodał.
Przypomnijmy, że ukraińskie ataki na rafinerie w głębi Rosji są bezpośrednią odpowiedzią na rosyjską agresję i mają na celu odcięcie Kremla od zysków finansujących wojnę.
Bessent z przesłaniem. "Trzymajcie się z dala od Iranu"
Na pytanie o rosyjską deklarację wsparcia dla Iranu w obliczu ogłoszonej przez Bessenta kampanii na rzecz izolacji gospodarczej Teheranu, minister polecił Rosji - i innym krajom - by "trzymały się z dala od Iranu".
- Moje przesłanie do wszystkich brzmi: trzymajcie się z daleka. Wszyscy chcemy, aby ten konflikt się zakończył, a najszybszym sposobem na jego zakończenie jest to, aby nikt nie wspierał tego reżimu. Zerwiemy wszelkie ich powiązania ze światem zewnętrznym - stwierdził. Jako przykład podał nałożenie sankcji na oddziały egipskiego banku Banque Misr w Dubaju, które od 2025 roku przekazały reżimowi ponad 1,8 miliarda dolarów.
- Będziemy systematycznie ścigać każdego takiego złego aktora. (...) Zespoły z Departamentu Skarbu, Departamentu Stanu i DOW (Pentagonu) wyjechały w świat i prowadzimy bardzo szczegółowe rozmowy na ten temat z każdym, kto wspiera reżim - powiedział.
Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio, również w środowym wywiadzie, zdawał się umniejszać znaczenie rosyjskiego wsparcia dla Teheranu. Stwierdził, że Waszyngton "nie zgadza się z Rosją i rosyjskim systemem, jeśli chodzi o ich pogląd na sytuację". Dodał jednak, że "Rosja ma pełne ręce roboty z Ukrainą".
- Nic, co ktokolwiek dostarcza Iranowi, w żaden sposób nie utrudnia nam działania w celu ochrony Stanów Zjednoczonych - zapewnił. - Putin ma swój własny zestaw problemów, które, moim zdaniem, pochłaniają większość jego czasu i uwagi. Chodzi o wojnę z Ukrainą i, szczerze mówiąc, o wpływ, jaki ukraińskie ataki mają na rosyjską gospodarkę w połączeniu z sankcjami - dodał.
Komentarz Bessenta na temat ukraińskich uderzeń na rosyjskie obiekty energetyczne nie jest pierwszą krytyką tych posunięć Kijowa, choć sam Donald Trump również wyrażał podziw dla ukraińskiej kampanii. Największe potępienie Waszyngtonu wywołały ataki na port w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, stanowiącym główny hub eksportowy dla rosyjskiej ropy. Ataki miały naruszyć interesy amerykańskich koncernów mających udziały w ropociągu z Kazachstanu. Ponownie zaznaczmy, że ataki Ukrainy to odpowiedź na rosyjską agresję.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.