Brytyjski premier chce powrotu do Unii Europejskiej. Ma jednak "ale"
Zapytany w poniedziałek w programie Good Morning Britain w ITV, czy chciałby, aby Wielka Brytania ponownie weszła do UE, Burnham odpowiedział: — Powiem szczerze: chciałbym, żeby to się wydarzyło za mojego życia, ale nie zamierzam wyprzedzać opinii publicznej. Nie będę narzucał tu swojego zdania. Trzeba pamiętać, że to obywatele Wielkiej Brytanii są szefami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Burnham chciałby większej współpracy z Unią Europejską
Podczas zeszłomiesięcznej konferencji rządzącej Partii Pracy Burnham apelował o bliższe relacje z Unią Europejską.
Nie przedstawił dotąd szczegółów, jakiego rodzaju współpracy by oczekiwał — jednak zwycięski program wyborczy partii z 2024 r. pod przywództwem Keira Starmera wykluczył powrót do jednolitego rynku, unii celnej czy ponowne przyjęcie swobody przepływu osób z Unią.
Burnham powiedział w poniedziałek, że obietnice złożone podczas referendum w 2016 r., które doprowadziło do wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, nie zostały spełnione.
— Brexit, który dostaliśmy, był o wiele twardszy niż ten proponowany podczas kampanii referendalnej — stwierdził. — Osłabił naszą gospodarkę. Osłabił też kontrolę nad imigracją, co może niektórych zaskoczyć.
Jednocześnie podkreślił: — Nie proponuję, byśmy wracali do UE w tej kadencji parlamentu. Jesteśmy od tego bardzo, bardzo daleko. To, co mówię, to konieczność podjęcia praktycznych kroków, by obecne rozwiązania działały lepiej niż dotychczas.
Wypowiedzi premiera pojawiły się po tym, jak w rozmowie z "The Sunday Times" stwierdził, że w przyszłych negocjacjach kwestia swobody przepływu osób z Unią nie powinna być z góry wykluczana.
Na przyszły miesiąc zaplanowano szczyt Wielka Brytania–UE, jednak ma on dotyczyć głównie technicznych poprawek w obecnych relacjach, a nie szerokich kwestii przyszłych więzi z Unią Europejską.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.