The Jerusalem PostIsrael, Colombia announce mutual visa exemption as nations continue to rebuild diplomatic tiesוואלהיונה יהב בביקורת על צה"ל: "זה לא מה שהיה פעם, וזה צריך מאוד להדאיג אותנו"Bollywood Hungama24 Years of Bend It Like Beckham: Gurinder Chadha’s film is the ONLY movie to have been distributed in every country, including North Korea; TV premiere was CENSORED by nearly 50 minutesDaily Maverick20 Questions: 20 questions with Sumeshni KhanInquirer EntertainmentHayden Panettiere’s on-and-off BF was at apartment where she died, police sayPunchUber, Bolt not banned at Nigerian airports, says FAANRTP DesportoCampeão olímpico Iúri Leitão renova com Caja Rural até 2028InquirerPolice arrest Romblon’s most wanted person for rape rapsNumeramaLes plans du futur hub de Robotaxi Tesla dévoile l’envers du décor (et ce n’est pas 100 % autonome)n-tvKünftig besser informiert: Was gilt im Supermarkt? Zehn Rechtsirrtümer im CheckNMEThe ending of ‘Outer Banks’ explained: does the Blue Crown bring JJ back to life?Complete SportsHeskey: Ngumoha Can Fill In For Salah
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, August 20, 2026

Siostra Kima zakpiła z decyzji Trumpa. „Zupełnie nieciekawe”

Translate

Kim Jo Dzong, wpływowa siostra północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, odniosła się do decyzji Donalda Trumpa o ograniczeniu manewrów z wojskami Korei Płd. Prezydent USA może być zawiedziony, bo ukłon w stronę Pjongjangu nie zrobił na Koreańczykach z Północy wrażenia.

Siostra Kima zakpiła z decyzji Trumpa. „Zupełnie nieciekawe”

Kim Jo Dzong (autor zdjęcia: JADE GAO) /AFP/East News

Jeśli chodzi o ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Płd. (...) nie uważamy, aby było to warte komentarza i uważamy to za zupełnie nieciekawe – oświadczyła siostra Kim Dzong Una, w komunikacie cytowanym przez oficjalną agencję KCNA. 

Fakt, że skala lub czas trwania szkoleń są ograniczone, nie zmienia charakteru ćwiczeń wojskowych, które mają charakter prowokacyjny i agresywny - dodała.

Rozpoczęte w poniedziałek doroczne manewry wojsk USA i Korei Płd. Ulchi Freedom Shield (UFS), które pierwotnie miały się zakończyć 27 sierpnia, decyzją Trumpa zostały skrócone do 21 sierpnia

Trump mówi o rozmowie, w Pjongjangu nic o tym nie wiedzą

Amerykański prezydent w niedzielę uzasadnił decyzję kosztami ćwiczeń, „bardzo dobrymi stosunkami” z przywódcą Korei Płn. Kimem oraz odmową Seulu dołączenia do wojny przeciwko Iranowi. Potwierdził chęć spotkania się z przywódcą Korei Północnej. Wcześniej zapewnił też, że „dobrze dogaduje się z Kimem” i przekazał, że północnokoreański lider odpowiedział na jego prośbę o rozmowę.

Przedstawicielka Pjongjangu zaprzeczyła tym twierdzeniom, oświadczając, że o jakiejkolwiek komunikacji między przywódcami obu państw „zupełnie nic nie wie”. Dodała z ironią, że ewentualny kontakt musiałby być „jedyną sprawą” z zakresu polityki zagranicznej Północy, o której nie posiada wiedzy. Choć przyznała, że jej brat zachowuje „osobiste dobre wspomnienia” o Trumpie, a relacje obu liderów „nadal są wspaniałe”, kategorycznie zaznaczyła, że kwestie te pozostają „bez wpływu” na realizację suwerennych praw kraju do budowy potencjału odstraszania w odpowiedzi na „wrogą politykę” USA.

Wsparcie dla Rosji? „Mistyfikacja”

Dodatkowo Kim oskarżyła państwa Zachodu o „potęgowanie kryzysów geopolitycznych”, określając sytuację w Ukrainie mianem „wojny zastępczej”, wymierzonej bezpośrednio w Rosję. 

Odnosząc się do twierdzeń władz w Kijowie na temat bezpośredniego wsparcia militarnego i wysłania dodatkowych wojsk ze strony Pjongjangu, stwierdziła, że te doniesienia są „całkowicie bezpodstawne”, nazywając je „mistyfikacją” wyreżyserowaną przez stronę ukraińską. 

Pod koniec lipca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że w obwodzie woroneskim, który sąsiaduje z okupowanymi przez Rosję terytoriami ukraińskimi, już od czerwca trwają przygotowania do przyjęcia kolejnych 30 tys. żołnierzy z Korei Płn., a kraj ten przekaże Rosji także nowe wyrzutnie rakiet balistycznych.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.