Amerykańska baza dla Polski. Czarzasty przypomina obietnice Trumpa
- W czwartek Donald Trump poinformował o znacznych postępach w negocjacjach dotyczących utworzenia amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce.
- Prezydent USA przypisał ten sukces współpracy z prezydentem Polski Karolem Nawrockim, nazywając to historycznym krokiem sojuszu.
- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z zadowoleniem przyjął te deklaracje, przypominając jednak o niezrealizowanych wcześniej obietnicach Waszyngtonu.
W czwartek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zamieścił w sieci komunikat dotyczący współpracy obronnej z Polską. Amerykański przywódca ogłosił w nim, że trwają intensywne prace nad ustanowieniem nowej bazy wojsk lądowych USA na polskim terytorium. Zaznaczył również, że wkrótce zapadną decyzje dotyczące jej dokładnej lokalizacji.
"Wspaniała wiadomość! Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce. Jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie wkrótce ogłoszona" - napisał Donald Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
"Będzie to historyczny krok dla naszego wielkiego sojuszu USA i Polski" - dodał we wpisie prezydent Stanów Zjednoczonych.
Włodzimierz Czarzasty reaguje na wpis z USA
Komunikat opublikowany przez amerykańskiego przywódcę został omówiony w programie "Kropka nad i" na antenie TVN24. Do słów o zasługach Karola Nawrockiego odniósł się gość Moniki Olejnik, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
- Jesteśmy w takiej sytuacji, że bez względu na to, kto dokłada cegłę do tego, że Polska będzie bezpieczniejsza i ludzie będą się czuli bezpieczniej, to jest to dobry kierunek. W związku z tym nic złego w tej sprawie nie powiem - skomentował polityk koalicji rządzącej.
Włodzimierz Czarzasty zwrócił również uwagę na planowaną wizytę przedstawicieli polskiego rządu w Stanach Zjednoczonych. - Dobrze, że wicepremier Kosiniak jedzie w przyszłym tygodniu, dlatego że może doszyje te wszystkie sprawy do końca - ocenił szef Nowej Lewicy.
Marszałek Sejmu przypomina wcześniejsze obietnice
Mimo pozytywnego przyjęcia deklaracji Donalda Trumpa, marszałek Sejmu zdecydował się na przypomnienie historii dotychczasowych zapowiedzi płynących ze strony amerykańskiej administracji. Zauważył, że w przeszłości dochodziło do sytuacji, w których szumne obietnice nie znajdowały ostatecznego pokrycia w rzeczywistości.
- Przypomnę tak w sposób bardzo racjonalny, że chciałbym, żeby to się zdarzyło. Było też tak, że kilka miesięcy temu pan prezydent Trump obiecał, że będzie pięć tysięcy żołnierzy w tej rotacji. Jak na razie nic się nie stało. Teraz obiecał dodatkowo stałą bazę - zwrócił uwagę Włodzimierz Czarzasty.
Polityk podsumował jednak sprawę negocjacji z Waszyngtonem w koncyliacyjnym tonie, doceniając zaangażowanie wszystkich głównych aktorów na polskiej scenie politycznej. - Nie będę krytykował prezydenta. Mamy nadzieję, że tak się stanie. Jeżeli to się zdarzyło, jeżeli rękę do tego dołożył pan prezydent Nawrocki, jeżeli rękę dołożył pan Kosiniak, pan premier Donald Tusk, minister Sikorski, chwała każdemu z nich - dodał Czarzasty.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.