Kierowca polskiego autokaru aresztowany po tragedii na Węgrzech

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 18 sierpnia (16:10)
Sąd w Miszkolcu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kierowcy polskiego autokaru, który uczestniczył w tragicznym wypadku na węgierskiej autostradzie M3. Mężczyzna ma spędzić w areszcie co najmniej miesiąc. Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą. W wypadku zginęło 12 osób.
Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech (fot. ZOLTAN MATHE) /PAP/EPA
Decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu, na wniosek prokuratury, sąd rejonowy w Miszkolcu podjął we wtorek. Informację przekazał rzecznik prokuratury regionu Borsod-Abaúj-Zemplén Tamas Barko.
Podejrzany nie złożył jeszcze wyjaśnień. Według informacji uzyskanych w toku dotychczasowego postępowania, do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą - powiedział Barko.
Jak zaznaczył, śledczy nie mają obecnie nowych ustaleń w sprawie.
W opublikowanym wcześniej komunikacie prokuratura wskazała, że kierowca „nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu”. Z ustaleń wynika, że zasnął z powodu zmęczenia. Autokar zjechał wówczas z jezdni przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie.
Kierowca został zatrzymany przez węgierską policję i przesłuchany jako podejrzany o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym dla wielu osób.
Prokuratura uznała, że istnieje ryzyko ucieczki, ukrywania się podejrzanego lub utrudniania przez niego postępowania dowodowego. Z tego powodu, na wniosek policji, wystąpiono do sądu o zastosowanie aresztu.
12 osób nie żyje, rannych przewieziono do Polski
Do tragedii doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes w północno-wschodniej części Węgier.
Autokarem wracało z pielgrzymki do Bośni i Hercegowiny 59 polskich obywateli: 57 pasażerów i dwóch kierowców. W wypadku zginęło 12 osób. Dziesięć osób w bardzo ciężkim stanie trafiło do węgierskich szpitali, a 37 pasażerów odniosło lżejsze obrażenia.
Wszystkie ofiary śmiertelne były dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby z województwa małopolskiego.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem wylądował samolot z pierwszą grupą poszkodowanych. Do Polski wróciło 21 osób.
Pięć z nich zostało przewiezionych do szpitali, a 16 osób wróciło do domów.
Węgierska policja przekazała PAP, że sekcje zwłok ofiar powinny zakończyć się w piątek, 21 sierpnia. Po ich wykonaniu ciała będą mogły zostać przetransportowane do Polski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.