Sąsiad Polski pokazał nowy czołg. Tak wypada przy nim polski K2PL
Pomimo brutalnej weryfikacji, jaką czołgi przechodzą w czasie wojny toczącej się w Ukrainie, tego typu konstrukcje jeszcze długo będą stanowić o sile największych armii na świecie. Tym bardziej że nowe czołgi już wyciągają wnioski z wojny toczącej się za naszą wschodnią granicą.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Taką maszyną jest np. Leopard 2 A-RC 3.0 opracowywany przez niemiecko-francuski koncern KNDS. Jest to tzw. model demonstracyjny czołgu pokazujący, w jakim kierunku mogą zmierzać nowe pojazdy pancerne.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Po pierwsze, czołg został wyposażony w zdalnie sterowaną, bezzałogową wieżę bojową — trzyosobowa załoga jest bowiem umieszczona w przedniej części kadłuba, w specjalnej kabinie chronionej przez dodatkowe opancerzenie. Jest to dokładnie takie samo rozwiązanie jak to zastosowane w rosyjskim czołgu T-14.
Uwagę zwraca też główne uzbrojenie "trójki". Czołg może bowiem korzystać aż z trzech rodzajów dział — 120, 130 lub nawet 140 mm, oferując tym samym większą siłę ognia oraz zasięg ostrzału w porównaniu do obecnie służących czołgów korzystających z armaty kal. 120 mm. Patrząc na zachodnie czołgi w Ukrainie, gdzie często operują one w formie stacjonarnej artylerii, tak potężne działo nabiera tym samym nowego wymiaru.
Polski K2PL będzie świetnym czołgiem, ale...
Porównując Leoparda 2-ARC 3.0 do polskiego czołgu K2PL (czyli spolonizowanej wersji koreańskiego czołgu K2) widać wyraźnie, jak zmienia się pomysł na nowe pojazdy tego typu i gdzie ma on znaczącą przewagę nad naszą maszyną. Mowa oczywiście o wspomnianym przedziale dla załogi ukrytym bezpośrednio w kadłubie i możliwości zamontowania znacznie potężniejszego działa.
Owszem, nasza rodzima konstrukcja na pewno nie będzie odstawać od najlepszych czołgów współczesnego pola walki, ale na przykładzie niemieckiego pojazdu widać też, że jej założenia tkwią jeszcze w przeszłości, gdy projektantom nie śniło się, że takie pojazdy będą musiały operować na polu walki zdominowanym przez drony kamikadze.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.