Ostre słowa o premierze na targu. "Ja jemu dam dwa złote. Niech żyje"

Już za rok odbędą się wybory parlamentarne, które mogą zdecydować o przedłużeniu rządów koalicji 15 października. W "Bazarze politycznym" Wirtualnej Polski spytaliśmy Polaków o ocenę gabinetu Donalda Tuska. Zdania są mocno podzielone.
Zwolennicy rządu chwalą obecną władzę, zestawiając ją z poprzednikami. - Po prostu są bardziej uczciwi od PiS-u - oceniła jedna z kobiet, z którą rozmawiał reporter WP Mateusz Urban na targowisku w Warszawie. - Może mają jakieś potknięcia, drobne aferki wychodzą, ale w skali tego, co robiło PiS, to oczywiście każdemu się mogą błędy w trakcie rządów przydarzyć - dodała.
Istotnym argumentem przeciwko zmianie władzy jest dla niej strach przed powrotem Prawa i Sprawiedliwości w ewentualnej koalicji z Konfederacją. Obawia się, że taki scenariusz doprowadzi do ograniczenia praw kobiet, drastycznego wzrostu politycznych wpływów Kościoła oraz wprowadzenia obowiązkowej religii w szkołach.
Inna mieszkanka stolicy wskazała na rozwój polskiej infrastruktury. - Kapitalna komunikacja. Zazielenienie Warszawy. Pięknie - wymieniała nasza rozmówczyni. Druga podkreśliła, że "prowincja jest nie do poznania".
- Polak zawsze marudzi, ale trzeba iść do przodu i myśleć nie tylko o sobie, ale o całej Polsce. Niech idzie jak najbardziej na zachód - można było usłyszeć.
"Ja jemu dam dwa złote"
Słabsze wyniki gabinetu w sondażach zwolennicy koalicji tłumaczą "rolą negatywnej propagandy" w mediach społecznościowych oraz "zaangażowaniem służb rosyjskich".
Zupełnie inaczej sytuację oceniają przeciwnicy rządu. - Deficyt budżetowy jest ogromny. Ludzie, to naprawdę kłopot będzie w tym kraju, w ogóle straszny kłopot - stwierdził jeden z mieszkańców Warszawy.
Krytycy wypominali też Tuskowi dawną politykę. - Za jego kadencji ludzie dostawali dwa złote podwyżki emerytury. Ja jemu dam dwa złote czy 10, czy 100 zł. Niech on żyje z tego - stwierdziła kolejna pytana kobieta.
Wśród przeciwników rządu padły również bardzo ostre słowa pod adresem szefa rządu. - Powinien za Smoleńsk siedzieć dawno, a nie dwa razy premierem być. Broni się, jak może. Wie pan, ile może mu grozić? Przecież Jarek powiedział. Powiedział mu: Przegraliśmy wybory, pamiętaj, ale pójdziesz na 35 lat do więzienia - grzmiał oburzony mężczyzna.
Działacz opozycji podsumował obecne rządy z goryczą: - Gdybym wiedział, że będzie taki Tusk rządził, to bym nie walczył o Polskę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.